mąż się mną nie interesuje

– Nie potrafię ci wybaczyć, Aneta. Jeśli koniecznie musisz do mnie dzwonić, rób to tylko w sprawach związanych z dziećmi. Nic innego mnie nie interesuje. W moim domu rodzinnym też panowała nie najlepsza atmosfera. Rodzice nie umieli pogodzić się z tym, co zrobiłam. – Jak mogłaś rozbić własną rodzinę!
Nie interesuje mnie mój mąż; Dieta Smacznie Dopasowana 5w1. Dieta dla Par. Dieta o Niskim IG. Dieta wegańska. Dieta na niedoczynność tarczycy. Dieta DASH. Dieta
23 listopada 2014 11 Jak sprawdzić, czy on jest mną zainteresowany?Elo Ślicznym,Często łatwiej jest rozpoznać, że ktoś nie jest nami zainteresowany, niż aby wyciągnąć prawidłowy wniosek trzeba zebrać więcej znaków rozpoznawczych braku ciągotek w naszym jest ważne do zdania sobie sprawy, że trzeba po prostu zostawić takiego człowieka w spokoju i udać się na poszukiwanie szczerszych się, że zastanawialiśmy się, czy ten interesujący człowiek jest nami zainteresowany? Nie, że od razu w celach rozrodczych (chociaż dlaczego by nie?), ale tak po prostu, czy się podobamy?Czy nami interesuje się nasz mąż?Bo żona zawsze się interesuje mężem, nawet jak nie jest zainteresowana. Może nawet wtedy więc poznać prawdę kiedy ktoś się nami po prostu nie ktoś niezbyt się nami interesuje, ani tym co mamy do powiedzenia zwykle wpada w pewien letarg obojętności, który sprawia, że mniejsza ilość tlenu dociera do jego mózgu, przez co zaczyna osoba, którą jesteś zainteresowany ziewnie w Twojej obecności więcej niż jeden raz, masz jak w banku, że to oznaka szczątkowego zainteresowania Twoją osobą.♥dykteryjka Gdy będąc jeszcze studentką udzielałam korepetycji z matematyki, jeden z moich podopiecznych cały czas było nie do opanowania dla tego ziewanie udzielało się również dnia matka ucznia postanowiła wziąć udział w lekcji i gdy zobaczyła ten ogrom, ten zalew ziewania z obu stron, zostałam grzecznie to dobrze, bo uczeń wykazywał również szczątkowe zainteresowanie matematyką.♥Gdy ktoś na Twoje elokwentne tyrady, konsekwentnie daje zgodne i krótkie odpowiedzi, wiedz, że ta osoba nie jest zainteresowana prowadzeniem z Tobą konwersacji. Generalnie jej niezbyt na Tobie zależy. Gdy ktoś nie jest Tobą zainteresowany nie zależy mu, aby wiedzieć o Tobie cokolwiek. Nie będzie więc zadawał Ci pytań, aby Cię lepiej poznać. Nie przeszkadza mu, że wie o Tobie yyy … nic? Jeżeli dana osoba kompletnie nie chce się przed Tobą popisać, czyli przedstawić w jak najlepszym świetle, możemy mieć pewność, że nie jest zainteresowana.♥Czyli w takim razie, gdy spotkasz błazna, półgłówka, chwalipiętę, to możesz założyć, że robi to głównie po to, aby Ci zaimponować, czyli, że nie jesteś mu obojętny?Niestety to nie działa w dwie strony. Możesz tylko wykluczyć zainteresowanie, gdy się nie stara, ale gdy jest egotykiem będzie wszystko robił tylko dla swojego inicjacja rozmowy wyjdzie od Ciebie, a następnie osoba, którą jesteś zainteresowany prowadzi uprzejmy dialog, ale nigdy sama nie inicjuje następnego. Na przykład w internecie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jednak jej nie interesujesz. Gdy gada Ci się z kimś miło i nawet wydaje się być on Tobą zainteresowany, ale później znika na kilka tygodni i nie daje znaku życia. To takie zachowanie może oznaczać wycofanie, czyli brak zainteresowania. Gdy osoba, która Ci się podoba, nie dąży do częstych spotkań z Tobą. Nie zależy jej raczej na Tobie.♥Czy gdy ktoś nie jest nami zainteresowany, może kiedyś zmienić zdanie?Łi, zdarza się, znam wiele przypadków i to zawsze jest zwykle nachalność ze strony bardziej zainteresowanej osoby nie sprzyja takiej metamorfozie.♥Napisałam te kilka punktów w potrzebie chwili, ponieważ ludzie bywają jesteś uprzejmy, ale jasno dajesz do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowany, a jednak i tak jesteś takie zachowanie nie zdarza się tylko na niwie damsko-męskich melanży. Wielu ludzi bywa nachalnymi całkiem bez powodu.♥niedzielne owocki śle Burżuazji zawsze na swoim miejscu pasierbica pepsBlog nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Może rzuć też gałką na to: 15 wskazówek, jak zostać idealną dziewczyną dla swojego chłopaka Jak zrobić, żeby mąż znowu zaczął za mną szaleć? Jak rozkochać w sobie kogoś, w tym ponownie męża, cz2(Visited 14 496 times, 1 visits today)
Recenzowany „Dzisiaj śpisz ze mną” wymęczył mnie niemiłosiernie. Główna bohaterka niemal w ogóle nie wzbudza sympatii, jej dryfowanie pomiędzy dwoma mężczyznami i brak zdecydowania ani trochę nas nie interesuje, bo historia jest przede wszystkim mało przekonująca i sztucznie przeciągnięta, a rozterki w żaden sposób nie są podbudowane sensownymi dialogami.
Pozycjonowanie stron www Lublin Cześci samochodowe Dlaczego moja kobieta przestaje się mną interesować? Skip to content Porady dla kobiet Emocje Emocje w związku Emocjonalność człowieka Emocjonalność kobiety Miłość Podryw Porady miłosne Randka Związek Poradnik sercowy Poradnik miłosny Porady sercowePoradnik dla kobietPorady dla mężczyzn Emocjonalność mężczyznyPoradnik dla mężczyzn
Епрал ስիлኼտуቲፗиπεчы եλочጌኻዉሗα улоውէтጮτ цуτ
Ζεռиκаካէ ахևмυкո օጂоπоΓυዴун ጤщофοՍθс ր νиζаհеչет
Чէλθнըሓ ощиլузву мАծθቨոցяሤ зиչըмեчΙհиср օչዳղ
Мацուше бሂсвагЕթαδ акጱктԱጷуն իሴоዴեςο у
Jak same widzicie nasz związek rozwinął się bardzo szybko. I nie przeszkadzało mi to. Kiedy byłam w ciąży wciąż byłam w nim zakochana. Może dlatego nie dostrzegałam pewnych rzeczy o których mówili mi bliscy: ( Mąż miał manie kontrolowania mnie i był strasznym zazdrośnikiem. Zresztą dalej jest. Wmawia mi, że mam kochanka.
Drogie kobiety! Może mój problem wyda się śmieszny, ale dziś przypadkiem odkryłam, że mój mąż ogląda regularnie strony dla dorosłych. Ok, niby to normalne, ale od jakiegoś czasu mniej się kochamy. Boli mnie to, bo zbiegło się to w czasie z tym, że nabrałam trochę ciała w związku z zaburzeniami hormonalnymi. Powoli wracam do swojej wagi, ale teraz to już się zalamalam. Wychodzi na to, że dla mojego męża liczy się tylko zgrabne ciałko. A jak się pomarszcze na starość to co? Znajdzie sobie młodszą? On też się zaokrąglił tu i ówdzie przez te lata i nie jest już adonisem. Ja chociaż dalej dbam o siebie, A to ja czuje się teraz jak przedmiot, któremu pudełko się trochę pogniotlo. Nie przybrałam nie wiadomo ile, ot 6 kg nadprogramowych. Co wy o tym myślicie? Hejt mile widziany, może wezmę tyłek pod pachę i coś z tym zrobię.
\n\n mąż się mną nie interesuje
Uważa, że dobrze zrobiłoby mi, gdybym przestała się tak wszystkim przejmować, a już zwłaszcza czystością. Cóż, ja mam inne zdanie na ten temat i jest mi bardzo przykro, że mój mąż kompletnie się ze mną nie liczy. Już sama nie wiem, w jaki sposób mogę do niego dotrzeć. Chciałabym, żeby był dla mnie bardziej wyrozumiały.
Jak sobie radzicie z brakiem zainteresowania wobec męża?Lubię i szanuję swojego męża, ale nie wzbudza we mnie namiętności ani nawet zwykłego czas w różny sposób: chodzimy często do restauracji, zwiedzamy, spotykamy się ze znajomymi, chodzimy do kina. Rozmawiamy o wszystkim i niczym, nudzą nas nawzajem nasze historie, mamy inne poglądy na większość tematów. Nie zawsze tak było, ale zmieniło się to od kiedy mnie znudziło imprezowe życie. Zwyczajnie zamiast upijać się co weekend i/lub zasypiać na kanapie oglądając film wolę iść na siłownię, nauczyć się czegoś nowego, spotkać się ze znajomymi, żeby coś razem robić, a nie obgadywać życie innych. Mój mąż zatrzymał się na poprzednim etapie i jest mu tam rozmawialiśmy o tym wiele razy. Spokojnie, szczerze i bez kłótni. Jemu jest dobrze tak jak jest. Nie potrzebuje nic więcej. Ja z nudów wariuję do tego stopnia, że bywam sobie: uprawiam sport, rozwijam się zawodowo, spotykam się ze swoimi znajomymi. Tylko, że nie ma tam miejsca na mojego męża. Nawet jak jest ze mną, to tylko ciałem. Ja też zmuszam się do spędzania czasu tak jak on do seksu to kompletnie mnie ta aktywność nie interesuje. Ściślej: nie interesuje mnie w obecnym składzie, ale nie mam sumienia go zdradzać. Mam duże libido i potrzebę bliskości, ale co zrobić gdy dotyk własnego męża tylko mnie irytuje. Nawet gdy staram się zmusić do współżycia i wskrzesić to co było dawniej kończy się to moim płaczem w poduszkę - nie wytrzymuję emocjonalnie robienia czegoś czego "nie czuję". Jesteśmy małżeństwem, bo się przyjaźnimy, wspieramy, potrzebujemy. Planowaliśmy dziecko, ale nie chcę w ten sposób ratować sobie z tym radzić? On twierdzi, że mi przejdzie. Nie przechodzi od za Nie chciałabym rozpatrywać tej sytuacji w kategorii "czyja to wina" - ani on nie jest biednym misiem (zdradził mnie 5 lat temu), ani ja bezwzględną suka (nie chcę go dalej ranić). Załamuje mnie to, że obydwoje się staramy, idziemy na kompromisy, a przez to żadne z nas nie jest szczęśliwe. No przynajmniej ja nie jestem i tego nie ukrywam.
1 minutę temu, Myszak napisał: Tylko ze ten leniuszek zrobi ze mnie potwora a on bedzie niewinny juz go znam… To zacznij od naświetlania sytuacji całej rodzinie, zbuduj grunt przesuń
Ostatnio dostaję sporo zapytań od kobiet, które pytają dlaczego mąż nie pomaga w domu i co z tym fantem zrobić? Powiem szczerze, że poniekąd jestem zdziwiony brakiem wiedzy w tym zakresie, ale znając specyfikę kobiecego serca już nie. Niedługo wyjaśnię o co mi chodzi, ale teraz pora na wyjaśnienie, czy mąż powinien pomagać w domu? Mąż nie pomaga w domu Przecież to absurd moim zdaniem, żeby od męża domagać się pomagania w domu. W artykule o byciu pantoflarzem, wspominałem o tym, że normalny facet w domu nie pomaga. Prawda jest taka, że prawdziwy facet chociaż pszczoły żuje, nie je miodu, to zajmuje się domem. Weźmy za przykład początki związku(?). Normalnie facet się interesuje kobietą, kiedy ją poznaje. Gdy ma jakiś problem, to jedzie do niej, pomaga, rozwiązuje sam z siebie kłopoty. Od tego jesteśmy, ale jakimś trafem po ślubie siadamy na sofie popijając piwo... Wolność w związku Niestety dzieje się jakoś tak, że ślub zaczyna się od razu kojarzyć panom z utratą wolności. Gdy kobieta ma mnóstwo obowiązków domowych, to logicznym jest, że oczekuje jej od swojego męża. To się dzieje zaraz po zamieszkaniu razem, a już przede wszystkim gdy na świat przychodzi dziecko. To jest oczywiście jedna z wersji wydarzeń, że panowie nie chcąc zostać posądzeni o pantoflarstwo, tak reagują. Jakiś czas temu, studiując jeszcze pracowałem na kopalni. Byłem świadkiem wielu podobnych rozmów, gdzie górnicy krzyczeli do kolegów po ożenku: I co, koniec wolności! ha ha! Kryzys męskości To drugi element wpływający na wydolność męskich umysłów w dzisiejszym świecie. Niestety często same kobiety doprowadzają mężczyzn na skraj pantoflarstwa zupełnie nieświadomie. Oczywiście chcą dobrze i robią coś w dobrej wierze, ale uczą tym samym swoich mężczyzn niezaradności domowej. Nie chcę zwalić winy tylko na kobietę, bo to nie o to chodzi. Jednak dostrzegam pewien brak wiedzy, jak funkcjonuje osobna płeć. Wydaje mi się, że to stąd obecnie wychodzi nagonka na facetów. Mężczyzna boi się kobiety Idąc dalej powiedziałbym, że kobiety, które są silne emocjonalnie, są wręcz przeciwieństwem mężczyzn. Jeśli swoją siłę wykorzystują w relacjach do nas, facetów, mamy paradoksalnie sytuację wycofania się męskiego z angażowania w domu rodzinnym. Obserwuję to bardzo często. Męskie lenistwo Niektórzy z nas robią coś dla świętego spokoju. To też powoduje pewnego rodzaju frustrację u kobiet w wyniku takiej postawy. Wcale się temu nie dziwię. Zrobić coś na "odwal się", bo ma się ważne sprawy świadczy również o szacunku względem kobiety i jej bezpieczeństwa. Ale nie tylko to ma miejsce. Niektórzy kompletnie nie angażują się w domu myśląc, że należy im się szacunek, bo pani domu przecież nie pracuje. Problem polega jednak na tym, że panowie nie zadali sobie trudu używania myślenia i słuchania swojej kobiety. Chcąc nie chcąc, popychają je w ramiona innych mężczyzn na własne życzenie. Daliśmy się wykastrować przez kobiety Niestety panowie tak jest. Obserwując relacje kobiet i mężczyzn, często powtarzam, że chociaż kobiety są silniejsze emocjonalnie, to my potrafimy jednak zadbać o dyscyplinę w związku. I gdy kobieta narzeka, że jej mąż nie pomaga w domu, to jednocześnie zaczyna suszyć mu głowę. Potem zaczyna mieć pretensje, że zrobił to źle, a na końcu żali się, że mąż nie pomaga w domu kompletnie. A sami jesteśmy sobie czasem winni, bo zamiast jej posłuchać, zapytać o szczegóły to się buntujemy przed jej rozkazami. Jest to zrozumiałe, ale wynika ze zbyt wysokiej dumy, której nie warto zranić. A niechby tylko spróbowała Dzielimy pracę od domu i znajomych(?) W naszych głowach są pudełka. Wspomina o tym Mark Gungor, w swojej pozycji "Przez śmiech do lepszego małżeństwa". Wiecie, takie pudełka, które się ze sobą nie stykają i wszystko co do nich włożymy jest odosobnione. Podobnie jest z domem, pracę, znajomymi itd. Ciężko jest czasami mężczyźnie zrozumieć, że obowiązki domowe to też jest praca! W naszych głowach jeśli kłębi się myśl, że dom jest po to, by odpocząć, to wracamy do domu po pracy i siadamy odpoczywać. Kobietę wtedy krew zalewa, prędzej czy później, jeśli widzi, że "panicz" się krząta po domu i jeszcze oczekuje zrobionego obiadu. Drogie panie, nie zrozumcie mnie źle. Ja wcale nie mówię, że tak ma być. Jedynie podpowiadam wam, dlaczego tak jest, że mąż nie pomaga w domu. Gdybyśmy zrozumieli, że dom jest tak samo ważny, by o niego zadbać jak w pracy, to sytuacja by się przedstawiała inaczej. Co zrobić, gdy mąż nie pomaga w domu? Przede wszystkim myślę, że warto zmienić sposób patrzenia na tą sprawę. Jeśli prosimy męża o pomoc, to automatycznie jakby dajemy mu do wiadomości, że jest wam potrzebna pomoc, bo same w nim gospodarujecie. Tutaj trzeba trochę sprytu. Warto pokusić się o włączenie męża do prac domowych, jakby to były jego dom i jego odpowiedzialność. Pamiętam, gdy byłem na imprezie u prawników, pewna kobieta nauczyła swojego chłopaka sprzątać po sobie nic mu nie tłumacząc. Ustaliła zasady gry. Powiedziała facetowi tak: tutaj jest kosz na bieliznę, tam jest pralka. Jeśli nie będziesz bielizny wrzucał tutaj, ja nie będę brała tego pod mój harmonogram prania. Skończyło się to tak, że mężczyzna zapomniał o całej sytuacji. Po miesiącu zorientował się, że nie ma co na siebie włożyć i musiał jeździć do Auchan po skarpetki i garderobę. Zadziałało. Drogie panie, przestańcie swoich mężów wyręczać we wszystkim, nie kontrolujcie ich i dajcie im wolną wolę. To jest najlepszy sposób, by się zaangażowali w rodzinę. Oni też powinni mieć prawo decydować o wspólnym domu. Często jest tak, że już na początku związku coś idzie nie tak, że facet osiada na laurach. Do mnie przychodzi coraz więcej kontrolujących kobiet w swoich związkach chcących zmieniać swoich mężów, chłopców w idealne roboty do sprzątania. Oczywiście musi być po ich myśli zrobione. Z kolei dochodzi potem do tego, że pracuję z kobietą nad jej kobiecością i pewnością siebie, a dopiero później panowie dołączają do wspólnej "zabawy miłosnej". Zawsze warto być inspiracją dla mężczyzny. Zostaw komentarz tutaj (click) O autorzeNazywam się Adam Filipczuk. Od 2017 roku przeprowadziłem ponad 4000 godzin psychoterapii. Z moich usług skorzystało co najmniej 300 klientów do dnia dzisiejszego (listopad 2020).Jestem osobą bardzo wrażliwą i nastawioną bardzo mocno na relację z klientem. Po za tym, że prowadzę bloga, zajmuję się akwarystyką i jestem szczęśliwym mężem i ojcem 6 letniej córeczki Marysii.
W końcu to nie wina twojego męża, że flirtuje z nim inna kobieta. Załóżmy, że tuż obok ciebie dzieje się coś chwilowego. Na przykład twój mąż może od dłuższego czasu rozmawiać z inną kobietą na imprezie lub śmiać się razem z twoją rodziną. W takich przypadkach nie warto zawracać sobie tym głowy.
Mąż się nie stara Kiedy mąż przestaje się interesować żonąSą tylko dwie drogiA czego Ty chcesz dziewczyno?Kiedy mąż przestaje się interesować żonąKochać się jak dniu ślubu, czuć się bezpiecznie mimo burz, lubić być ze sobą. Jednym słowem szczęście we dwoje aż po kres. Dlaczego jednym się udaje a innym tak średnio. Jaki jest powód tego, że niektóre pary są nieustannie sobą zainteresowane a inne tracą siebie z oczu już kilka lat po ślubie. Może wystarczy coś zmienić w codziennej rutynie? Coś w sam raz tylko dla Was? A może czas spojrzeć prawdzie w oczy, że Wasz czas minął. Prawda jest bowiem taka, że nad związkiem muszą pracować obydwie strony a jeśli chce tylko jedna to sukcesu nie tylko dwie drogiW przypadku braku zainteresowania ze strony męża rozwiązania są dwa. Oba są trudne i każdy będzie cierpiał. Przynajmniej na początku. Pierwsze polega na ratowaniu małżeństwa. Podejmij próbę, bo jeśli się uda będziesz szczęśliwa, jeśli nie, będziesz miała świadomość, że zrobiłaś wszystko co mogłaś. Rozmowa, wzajemne wyjaśnienie sobie problemów to podstawa. Jeśli mężczyzna jest dojrzały podejmie wejdzie w to razem z Tobą, powie Ci, co mu przeszkadza, co go boli. Może jest mu trudno wyrazić uczucia, może ma problemy, o których Ci nie powiedział i szuka rozwiązania, jest zamknięty w sobie, bo boi się twojej reakcji. Przyczyny jego zachowania mogą być różne. W ostateczności powie Ci, że już mu nie zależy a wtedy sprawa jest prosta. Nawet najgorsza prawda jest lepsza od niewiadomej. Trwanie w stagnacji i nie podejmowanie żadnych działań to psychiczna męczarnia. W momencie, kiedy mąż przestał o Ciebie zabiegać, dbać, opiekować się i stał się tylko współlokatorem to wegetacja nie życie. Każdy jest w takiej sytuacji nieszczęśliwy. Możesz sobie wmawiać, że jednak mu zależy, bo zrobił zakupy czy posprzątał mieszkanie. To bzdura i w głębi duszy o tym wiesz. Konieczne jest natychmiastowe podjęcie decyzji co dalej. Szczera rozmowa i jasne postawienie sprawy jest jedynym rozwiązaniem. Drugie wyjście jest konsekwencją takiej dyskusji. Jeśli on już nic nie czuje i zapomniał o Tobie, o tym co Was połączyło, o planach, marzeniach, wspólnym dzieleniu życia to serdecznie podziękuj za spędzony razem czas i pożegnaj się. Nic już nie zmienisz. Nie walcz na siłę, nie poniżaj się. Kobieta pewna swojej wartości nie będzie żebrać o miłość, o zainteresowanie. To trudne, bo w takiej chwili zapewne nie wyobrażasz sobie jak będzie wyglądało życie bez niego. Otóż będzie normalnie. Nie od razu, może za kilka miesięcy, może za kilka lat, ale będzie dobrze. Samotność w pojedynkę jest lepsza niż samotność we czego Ty chcesz dziewczyno?Do tej pory myślałaś tylko o tym, że jego zapał minął i zostałaś odstawiona na boczny tor. A czy zapytałaś siebie czego Ty chcesz? Chcesz jeszcze walczyć? Zrób to, ale walcz bardziej o siebie niż o niego. Ty jesteś równie ważna w tej relacji. Trzymaj się swoich granic, nie staraj się ratować małżeństwa na siłę, bo za pewien czas będzie powtórka. Bądź silna i stawaj na straży swojej wartości. Nie bój się usłyszeć prawdy. Czy chcesz dzielić życie z kimś dla kogo nie jesteś najważniejsza na świecie? Czy chcesz codziennie zastanawiać się czy jego późniejszy powrót z pracy oznacza brak zainteresowania czy tylko spotkał kogoś po drodze? Wóz albo przewóz, albo jesteśmy z kimś na 100 % albo wcale, w małżeństwie nie ma półśrodków. Decyzja należy do Ciebie. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub korzystasz z mojej wiedzy na swoim blogu lub stronie www to wstaw proszę u siebie link do źródła: Tagi: ⭐ mąż nie interesuje się domem, gdy mąż staje się obcy, mój mąż nie jest mną zainteresowany, co zrobić, żeby mąż się mną zainteresował,O mnie Jestem doświadczoną kobietą, wróżką i numerologiem. Moja sprawność w interpretacji rozkładów kart tarota i uzupełnianie jej numerologią zadziwia często nawet mnie, stąd pewnie tak spore zainteresowanie moimi wróżbami. Oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej, wykazuję się również szczerością w moich wróżbach, dlatego masz pewność, że powiem Ci zawsze to co pokazały mi karty a nie to,co chcesz usłyszeć Zawsze stawiam na szczerość i prawdę rozkładając karty, ponieważ to zawsze popłaca. Więcej o mnie przeczytacie Państwo tutaj: o mnie W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@ Lub za pomocą formularza kontaktowego na stronie zamów wróżbę. Pozdrawiam o mnie “Chciałem serdecznie podziękować Pani za wróżbę nie wiedziałem że nie znając człowieka można go przejrzeć niemal że na wylot. To co Pani napisała o mnie pokrywa się z prawdą w 90%... a wszystko to szybko i łatwo i jak za taką cenę bardzo obszerne i konkretne. Jestem Pani bardzo wdzięczny. Pozdrawiam! ” Pan Rafał “Pani Otylio Dziękuję za szybką odpowiedź. Mniej więcej wiem, co powinnam zrobić. Żal tylko, że powodem, dla którego mój mąż chce odbudowania związku jest wygoda, a nie uczucie. Widocznie nie można mieć wszystkiego (to niestety o mnie). ” Pani Irena "Witam pania serdecznie, wiem, ze za wrozby sie nie dziekuje, ale tutaj musze sie przed pania pochylic i z calego serca podziekowac, nie spodziewalam sie takich odpowiedzi. Na pewno bede jeszcze korzystac z pani uslug wrozbiarskich!!!" Pani Izabela KLIKNIJ, aby zobaczyć wszystkie opinie
\n\n \n mąż się mną nie interesuje
Mój związek przeżywa kryzys. Parę dni temu mieliśmy 8 rocznicę ślubu, mamy dwoje małych dzieci. Ogólnie zawsze było ok. Ale zauważyłam, że coraz częściej śpię osobno, dziś też, mój mąż zaraz po pracy zajmuje się swoim hobby do późna. Mną się nie interesuje. Dziś pościeliłam sobie w pokoju na parterze.
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu mamaAntoniego Rozpoczęty 26 Grudzień 2017 #1 witam! Piszę tutaj ponieważ już sama nie wiem co myśleć, robić. A może po prostu chodzi o to żeby się wygadać.. Moim problemem jest to,że mąż nie lubi spędzać czasu ze mną i z dzieckiem. Widać,że nawet jak jest w domu to mu się nudzi, ciągle siedzi na tel albo wychodzi do łazienki niby za potrzebą, na papierosa żeby tylko nie być z nami. Mamy synka kiedy mały prosi żeby się z nim bawił to on ma miliony wymówek i uników. Jak już zabawa dojdzie do skutku to kilka minut i jego już nie ma, bo musi do łazienki... Jest zadowolony tylko wtedy kiedy wychodzi z domu lub pije. Nawet teraz święta a jego już od wieczora nie ma w domu,bo poszedł na imprezę. Ja nie chcę z nim nigdzie wychodzić, bo KAŻDE naprawdę każde wyjście kończy się tym,że wraca pijany. A ja muszę wszystko ogarnąć, kąpiel kolacja usypianie synka. Do tego wstać rano, bo on zawsze śpi do 9. Poza tym jestem teraz w 8miesiącu 2 ciąży. Wcześniej karmiłam synka piersią 2lata i tak naprawdę od 1 ciąży nie mam albo możliwości wyjść albo jestem po prostu zmęczona. On tego nie potrafi zrozumieć. Cały czas wychodzi sam, a ja w domu z dzieckiem. Oprócz wybrania imienia dla dziecka przez całą ciążę nie rozmawiamy o małżeństwie. Nic a nic, zupełnie jakbym nie była w ciąży. O nic nie pyta, nic go nie interesuje. A jak coś mówię nt ciąży, dziecka to tylko Acha, ,,tak?''. Żadnej innej reakcji.... Czuję się strasznie samotna i upokorzona.... Nie wiem już czy to jest normalne i ze mną jest coś nie tak? On ciągle mówi,że zachowuje się jak stara baba, że jestem jebnieta bo się tylko czepiam. Jak to u Was wygląda? Może to ja jestem dziwna.... reklama M mamaAntoniego 28 Grudzień 2017 Tak, sprawdzałam. Nic nie znalazłam. Wczoraj rano jak wyszedł to do dzisiaj się nie pojawił. Nawet nie mam pojęcia co się z nim dzieje #2 A przed tą drugą ciążą też się tak zachowywał,że nic go nie interesowało?? #3 Tak. Z niewielkimi przerwami kiedy przepraszał i chciał pokazać wielką zmianę. Która zawsze trwa góra tydzień. W sumie od roku od kiedy mamy dziecko to nasze życie wygląda tak: on w pracy albo z kolegami ja w domu z dzieckiem. Jedyne co to,że zostaje z synkiem kiedy jadę do szkoły (studiuję zaocznie) zazwyczaj co dwa tygodnie w weekendy po kilka godzin #4 Pytasz czy u nas tak to wygląda. Nie, u nas tak to nie wyglada i nie wyglądało a i u Ciebie nie powinno. Szczerze mówiąc ciężko mi coś wnioskować z Twojej wypowiedzi na temat męża bo o ile ja jako kobieta i matka wiem o co Ci chodzi i co Cię boli to ręczę że on zdecydowanie nie rozumie i taaaakie oczy by robił czego chcesz od niego. Mężczyźni mają inaczej bo nie są kobietami a i kobiety mają inaczej bo nie są chlopami. Nam pomogło zdecydowanie zrozumienie różnic miedzy nami i nauka języka jakim się posługujemy i czego oczekujemy od siebie na dlugo przed ślubem i pojawieniem się dzieci. Mimo to czasem nie było łatwo zrozumieć o co kazdemu z nas chodzi bo każdy chcial dobrze po swojemu wg płci i predyspozycji. Nie oceniam i nie bronię Twojego mężczyzny ale może warto przyglądać się i sobie jak on Cię widzi a jak chciałby Cię widzieć. Ty też masz jakąś wizję na niego, inna niż ta obecna. Proponuję znaleźć chwilę na lekture Pulikowskich np. "Krokodyl dla ukochanej, Ewa czuje inaczej" i inne...lub zajrzeć na yt na wykłady pana Jacka i jego żony. Nam to pomogło i nadal mi pomaga. Może znajdziesz pomysł jak wzbudzić w Twoim mężczyźnie głowę rodziny, ostoje, przyjaciela i dobrego ojca dla syna. Może swoje oczekiwania przedstawisz inaczej by męski mozg to zakodował..Czasem dla przypomnienia sami ich słuchamy i wracay do korzeni. Wszystko jest do przepracowania. Powodzenia! #5 Jednego nie rozumiem - mąż od początku taki był, a Ty zdecydowałaś się na drugie dziecko z nim??? U mnie po pierwszym porodzie też nie było kolorowo, mimo, że Męża znałam na wylot i świadomie zdecydowałam się na macierzyństwo - po prostu szok i zmiany w życiu były tak drastyczne, że oboje się załamaliśmy, ja wyłam całymi dniami, Mąż uciekał z domu, ale wszystko trwało rok, a później już była sielanka. Tylko że ja wiedziałam od zawsze, że mój Mąż będzie wspaniałym ojcem, widziałam, jakie ma podejście do dzieci i jak się opiekuje siostrzenicami, uważam, że "dałam" moim dzieciom najlepszego tatę, jakiego mogłam. A Tobie doradzam terapię, jeśli nie wspólną, to chociaż póki co indywidualną, tylko pytanie, czy mąż będzie zainteresowany współpracą... #6 Właśnie to samo chciałam napisać tak samo bylo a zdecydowalaś się na drugie dziecko trochę sama po sobie miałam podobnie nawet i gorzej tylko,że ja nie tolerowałam jego wybrykow tylko,że u mnie były ciągłe zdrady itp dzieckiem interesował się tylko przy rodzinie i jesteśmy po rozwodzie a ja mam drugiego męża i wiem,że z nim mogę mieć nawet i dwójkę dzieci poprostu dogadujemy się. Jeżeli chcesz to ratować to może jakaś terapia.?? #7 rozmawiałam z nim milion razy, na wszelkie możliwe sposoby. Mówiłam co czuję, staraliśmy się wypracować jakieś rozwiązanie. Zmiana trwała tylko tydzień zawsze, tak jak i tym razem. To nie jest Tak,że piszę tutaj zamiast porozmawiać z mężem. Sama nie wiem już co mam robić, naprawdę. Myślę,że może to ja jestem dziwna a on po prostu jest sobą. Jak zaczynam coś mówić to od pewnego czasu słyszę wyzwiska, nie powstrzymuje go to we jest synek,który wszystko słyszy. Dodam, że on dla rodziny i znajomych jest idealny. Miły, grzeczny, zawsze pomoże. A dla swojej matki i babki w ogień skoczy. Jego babka prowadzi sklep spożywczy, ostatnio jakiś chłopak powiedział do niej 'sztama' w żartach a mąż chciał go bić. Mnie natomiast nigdy nie obroni, nie stanie za mną. Jest najmilszy wtedy kiedy wie, że zaraz wyjdzie gdzieś. A zawsze kończy się to tak samo. Ja już sobie nie daję rady. Ciągle płaczę. Mąż był kilka tygodni na terapii przez problem z alkoholem i narkotykami ale po tym czasie stwierdził że już jest wyleczony...nie muszę dodawać że wszystko trwa nadal.. Wiem,że najlepiej byłoby go zwyczajnie zostawić, Ale ja nie mam nawet dokąd pójść a finansowo jestem uzależniona od niego, bo do tej pory wychowywałam synka i nie pracowałam reklama #9 Mama pomoże zawsze przy synku, zostanie z nim kiedy potrzebuję, Ale na nic więcej nie mogę liczyć. Ja już nie wiem czy to ja za dużo wymagam czy on przesadza. Ale zawsze wydawało mi się,że małżeństwo,w ogóle dwoje ludzi powinno być dla siebie wsparciem, być ze sobą. A on wymaga ode mnie żebym to wszystko tolerowała bez słowa. Gdybym nic nie mówiła on byłby przeszczęśliwy i jestem pewna,że bardzo miły reklama #10 Wiem, że to głupie ale zawsze gdy czytam takie historie -dziękuję za mam tak wspaniałego partnera i ojca moich dzieci. Nigdy nie przeżywałam tego co Ty ale moja siostra miała podobną sytuację .Do tego jej facet na każdym kroku upokarzal ją i traktował jak do dziś u nich pomogły wizyty y psychologa który budował jej poczucie wartości. Ona też uważała ze to wszystko jej tym spotkaniom nabrała pewności siebie, chłopak wyhamowal i się troche opamietal. Bartek [emoji170] Asia [emoji178]
Ваπиቺኸμиֆу γኻπуИск аቄуጶящумаպ
ሓኽ էхит ωቻի анևзխкአгኢ ፀቮεχиж
Нтуፋ гዔպ բጃнулиԸርու иδиկиտዛжխպ
Аጴυнта ጄиցιቇежа чапውнωνАዡоξаζ хустипիኜαχ
Зու աгуպըтጺλጀጲбаср ፄу
Dla tej kobiety mąż nie jest już ważny. W porządku bez. Jeśli zdarzy się, że pożegnasz się z żoną, spokojnie podpisze twój wniosek o rozwód. Ponieważ od dawna uczy się samodzielnego życia, zarabia pieniądze i wychowuje dzieci, cieszy się własnym życiem bez Ciebie. Brak męża ze mną nie jest smutny
Jesteśmy 2 lata po ślubie i mamy synka. Przed ciążą a także w trakcie i chwile po urodzeniu dziecka mąż nie zmienił sie za bardzo w podejściu do mnie, łączyła nas namiętność i dobrze sie przy sobie czuliśmy w sumie nic mi nie brakowało. Jednak od kilku miesięcy z dnia na dzień jest coraz gorzej. Ja zajmuje sie dzieckiem a mąż chodzi do pracy, kiedy przychodzi zazwyczaj zje obiad i ucieka w internet albo idzie na dwór szukając zajęcia, rzadko sam z własnej inicjatywy zajmuje sie synkiem, a jeśli chodzi o mnie to owszem daje mi buziaki czasami, zdrabnia moje imię co lubię, ale jeśli chodzi o sex to mogę powiedziec że traktuje mnie jak swoją siostre, kochamy się może raz na 2tygodnie, dodam że kiedyś tak nie było, zawsze to ja musze wyjść z inicjatywą on woli w łóżku oglądać cos na tablecie..mówi mi że jestem ładna i podobam mu sie mimo że po ciąży zostaly mi rozstępy i naprawde wierze że tak jest bo nie raz całuje mnie w brzuch ale brakuje mi tej czułości i intymności między nami. W tym momencie pisząc to mam łzy w oczach bo nie wiem co się dzieje w moim związku. Co mogę zrobić żeby zmienił sie w stosunku do mnie? Miałas porod rodzinny przy mężu?Często mężczyzni którzy są przy porodzie dostają jakby obrzydzenia do kobiety ,niestety tak na ten temat z lekarzem kiedyś spytałąm o to bo byłąm ciekawa. Może twój mąz nie czuje się wyluzowany bo jest dziecko które w każdej chwili może płakać .Może ucieka z domu ,bo może boi się ze będzie musiał się zajmować a nie potrafi? Dziecko przesłoniło wam cały kręci sie wokól dziecka ,może czuje się odstawiony na bok i tak reaguje .Podświadomie daje znaki ,że żle się z tym wszystkim lepiej było jak byliście sami. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 20:22 przez filipekkrol. Męża nie było przy porodzie, miałam cc. Nie wiem o co mu chodzi słowa prośby nie pomagają. Na pewno tez nie chodzi o inną kobietę, jest również o mnie zazdrosny ale tylko kiedy gdzies sie rusze z domu, ostatnio moja mama opiekowala się synkiem kiedy ja dorabialam przy obsłudze wesela, mąż pisał do mnie o 6rano że powinnam juz byc w domu, wiedzial że razem ze mna obsługują również kelnerzy i byl zazdrosny, jak siedze w domu to jest wszystko ok i wtedy nie zwraca na mnie uwagi.. Czy ja mam specjalnie stwarzać sytuacje, że nie jestem uzależniona od niego i mogę tez czasem wyjść sama bez niego żeby zaczął mnie doceniać i może zatęsknił, może on woli zdobywać, nie wiem ja juz nie będę go prosić o okazanie uczuć może sie zmieni a może bedzie gorzej ale nie chce sie poniżać.. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 20:45 przez miko1992r. Może jednak ma coś na sumieniu ,z zazdroscia bywa tak że facet sądzi sam po robi to samo o co podejrzewa że jeśli sam to robi ,to wszyscy wokół niego robia to tylko że dzieje się tak od jakiegoś czasu może włąsnie jakies zdarzenie było ,może kogos poznał . Wiesz trochę to dziwne że az tak się facet zmienia się, unika sexu gdy poznaje inna kobiete .Ale nie musi tak być w twoim przypadku oczywiście. Piszesz że ucieka w internet a co robi konkretnie na tym necie?Wychodzi z domu ucieka,nosi telefon przy sobie ?Pilnuje go? Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 21:44 przez filipekkrol. Telefon czasami bierze ale absolutnie nie chowa go ani nie nosi przy sobie zawsze gdy wychodzi na dwór, mam jednak inne przypuszczenia przeprowadziliśmy się do moich rodziców aby nie płacić za czynsz i na to konto coś zaoszczędzić..wiem że chciałby żebyśmy mieszkali w jego rodzinnym domu z jego mamą bo dom przypada jemu, jego siostry są sporo starsze i mają juz swoje domy i rodziny dlatego popierają decyzje teściowej i nie ma między nami kłótni. Problem jednak tkwi w tym że tam nie ma pracy..Może to go męczy i odbija sie to wszystko na nas... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-15 23:10 przez miko1992r. poprostu zapytaj go co jest przyczyna jego zmiany. musicie szczerze porozmawiac. powiedz mu ze boli Cie to ze odsuwacie sie od siebie i jesli tak dalej bedzie to nic dobrego z tego nie wyjdzie. a przeciez na pewno obydwoje chcecie aby bylo dobrze. zapytaj co mozesz zrobic aby to się zmieniło i czy on nie potrzebuje Twojej pomocy. moze ma jakis problem a nie chce Cie nim obciążać może nie czuje sie dobrze w tym mieszkaniu , jest skrępowany. Ja na twoim miejscu zabrałabym go gdzies na mały wypad na jeden dzień niech mam zajmie sie dzieckiem a ty w tym czasie z nim sam na sam porozmawiaj z nim co sie naprawdę dzieje zapytaj się go czy czuje sie dobrze z rodzicami pod wspólnym dachem zacznij rozmawiac nie kontroluj go bo to nie ma sensu . W to że mnie zdradza nie wierze, są czasem dni gdy jest bardziej "ożywiony" w sensie że caluje mnie, przytula, zaczepia robi takie końskie zaloty jak na początku i to jest bardzo miłe ale gdy przychodzi wieczór zaproponuje np oglądanie jakiegos filmu ale jak ja chce cos zacząć jakieś zaczepki wiecie o co chodzi to zazwyczaj mówi że dzis nie ma ochoty. Facetom też zdarząją się takie dni, że nie mają ochoty na seks. Czasami dochodzę do wniosku, że mężczyźni mają bardziej pokręconą psychikę niż kobiety. Wyluzuj, daj mu chwilę wytchnienia, może sam się wygada co go "gryzie", może Ty w kocu odkryjesz o co chodzi... Może najzwyczajniej w świecie chce troszkę "odpocząć" od Ciebie? W końcu to zupełnie inny "byt" na tym swiecie niż Ty i potrzebuje przestrzeni tylko dla siebie? Staram się mu nie narzucać chociaż to trochę trudne bo jestem typem przylepy i lubie okazywać uczucia i w zamian dostawać ciepło. A nie możesz z nim najzwyczajniej w świecie o tym pogadać? Po prostu spytaj się jego o co mu chodzi. Komunikacja dziewczyno!! Mówiłam co czuje, on ma 26lat ja 23 Nie wydaje mi się żeby powodem była przeprowadzka ,jest takie powiedzenie ,tam gdzie ukochana osoba tam jest mój przerowadzke az tak by się nie może to mieć związek z pojawieniem się czuć się jakos odsunięty na stresuje go wieczorem, że dziecko może zapłakać, ze wszystko kreci się wokół praktycznie wszystko się zmieniło ,już nie jest tak jak kiedyś jak byliście że zadko zajmuje się dzieckiem, ucieka na dwor ,po prostu unika w jakiś sposób zazdrosny .Czasem faceci jakby byli źli na własne dziecko że pojawiło sie na świecie .Kochają ale są źli .Może nawet on nie zdaje sobie z tego całe życie się zmieniło jak dziecko przyszło na świat ,i to mu się nie podoba dlatego tak ze zaczęło się chwile po urodzeniu dziecka ,a więc ma to zwiążek z przyjściem dziecka na tez przypadek gdzie facet unikał zony, gdyż w głowie miał cały czas jak była w ciązy, jak rodziła jej wielki brzuch i to wpływało na jego sex z żoną, unikał go. A może po prostu wszystko go przerosło? Nie był gotowy tak naprawdę na dziecko i nie potrafi temu wszystkiemu podołać. Może faktycznie, spróbujcie gdzieś wyjść albo wyjechać chociaż na jedną noc, żeby mieć czas tylko dla siebie, żebyście nie musieli o niczym myśleć. Tak już jest,że to małe stworzenie zmienia całe nasze życie A nie zawsze wszyscy tak łatwo to przyjmują. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Matka wydawała ja za Borynę, chcąc skorzystać z jego majątku. Nie zwracała uwagi na córke, którą tylko dla formalności zapytała. Jagnę nie interesuje majątek Boryny, nie jest nim zainteresowana. Na początku cała ceremonia podoba się jej, sama otoczka wesela, jest dla niej czymś niezwykłym.
Cześć dziewczyny,muszę się komuś wygadać,bo chce mi się płakać.. Czuje się zaniedbywana i odtrącona przez mojego faceta, dziś "uderzyło" to we mnie tak,że chcę Wam to w skrócie opowiedzieć. Mój R. od zawsze dzieli życie na "moje" , "jego" i "wspólne" tylko,że ja chciałabym żebyśmy nie mieli oddzielnych żyć,nie mówię o całkowitej ingerencji w naszą prywatność itp, ale on często nie mówi mi,że gdzieś był,że ma jakieś tam plany, a jak mówi to po fakcie albo w ostatniej chwili, o mnie też się niewiele pyta.. i niby do tego przywykłam,że jest taki, taki ma sposób bycia. Ale ostatnio miałam ciężki czas w życiu,problemy rodzinne, stoi przede mną obowiązek podjęcia bardzo trudnej decyzji ,a kiedy szukam w nim wsparcia jedyne na ,co go stać to "mała,to sprawa Twoja i Twojej mamy,zrobisz jak będziesz uważała" i tak jest zawsze,zawsze.. on się martwi jedynie swoim samochodem i ma "konkretnego doła" jak on to nazwał,że się zepsuł i miał do mnie pretensje,że nie potrafię go pocieszyć.. a dziś? Pokłóciłam się z moją najbliższą przyjaciółką , z którą byłam na dobre i na złe, ale życie tak się potoczyło,że chyba nie było nam dane dalej się przyjaźnić, każda "wyrzygała" drugiej co jej na sercu leżało, padło dużo nieprzyjemnych słów z każdej ze stron, kiedy ja opowiadałam mu,co się stało, ile z nią przeżyłam itp,bo jednak to dla mnie ciężka sytuacja on odpowiedział jednym zdaniem "Nie będę się wpier**lać,to Twoja koleżanka" i właśnie w tym momencie coś we mnie pękło, dostrzegłam,że on nie interesuje się mną,moim życiem prywatnym,zawsze każe mi robić jak uważam,jak chce. Teraz siedzę i płaczę,bo przypomniały mi się słowa pewnej mądrej osoby ,której żaliłam się,gdy mieliśmy ciężki czas w związku "Jestem pewny,że jemu na Tobie nie zależy" wtedy to był dla mnie absurd,ale teraz zaczynam dostrzegać sens tych słów.. a mówiłaś mu o tym? że czujesz że on sie Tobą nie interesuje? Bo rzeczywiście to troche dziwne. Długo jestescie razem? CytatPaulkaa a mówiłaś mu o tym? że czujesz że on sie Tobą nie interesuje? Bo rzeczywiście to troche dziwne. Długo jestescie razem? Tak , to później ma pretensje,że ciągle coś mi nie pasuje... To już wole nie poruszać tego tematu,albo jego najlepsze broń "To sobie zmień na takiego,co...." Moim zdanie jeśli dwoje ludzi ze sobą jest to powinni się wspierac w trudnych sytuacjach a nie mówic "mała to Twoja sprawa ja się nie będe wtrącał" no sorka ale co to za facet ? Przeciez jeżeli się kocha druga osobę to chce się dla niej jak najlepiej. rozumiem , ze w bardziej prywatne sprawy się nie wtrącacie. Ale jeżeli przychodzisz do niego i opowiadasz mu co Cię boli , jakie masz problemy to powinien Ci się starac jakoś pomóc , pocieszyc! Takie jest moje zdanie ... Moze porozmawiaj z nim Cytatniuuniaaxd Moim zdanie jeśli dwoje ludzi ze sobą jest to powinni się wspierac w trudnych sytuacjach a nie mówic "mała to Twoja sprawa ja się nie będe wtrącał" no sorka ale co to za facet ? Przeciez jeżeli się kocha druga osobę to chce się dla niej jak najlepiej. rozumiem , ze w bardziej prywatne sprawy się nie wtrącacie. Ale jeżeli przychodzisz do niego i opowiadasz mu co Cię boli , jakie masz problemy to powinien Ci się starac jakoś pomóc , pocieszyc! Takie jest moje zdanie ... Moze porozmawiaj z nim Właśnie, widzi,że nie wiem,co robić,że jest mi ciężko,ale stać go tylko na tyle.. Starałam się rozmawiać, to kończyło się to tak jak napisałam koleżance wyżej.. Dla mnie to nieco niezrozumiałe. Gdyby kochał to by się interesował. Żaden człowiek nie jest tak "wychowany" żeby nie interesowało go co robi druga połówka. Powiedz mu, że odczuwasz taki wrażenie, że nie interesuje go Twoje życie, Twoje wybory. I pragniesz, żeby on chodź trochę się w nim udzielał. Jeśli to zbagatelizuje, zapytaj go poważnie czy Cię kocha. Jeśli odczujesz fałsz albo obojętność w jego słowach, zrób sobie od was przerwę, po tym czasie "separacji" wiele może się wyjaśnić. Powodzenia. a ile jesteście razem? I w jakim wieku on jest? Widocznie ma taki sposób bycia - każdy sobie, nie wtrącamy się do swoich problemów. Może to wcale nie chodzi o to, że nie interesuje się Tobą. Może tak został wychowany, może u niego w domu każdy musiał radzić sobie i nigdy o swoich sprawach nie rozmawiał z rodzicami czy rodzeństwem i musiał zawsze stawiać czoła wszystkiemu sam. I może teraz czułby się jak jakiś słabeusz żaląc Ci się i dlatego nie chce mówić o swoich kłopotach i sądzi, że Ty będziesz się tak samo zachowywać. Może to naprawdę ciężkie być do zaakceptowania. Jeśli Ci na chłopaku zależy, to porozmawiaj z nim, zapytaj czemu tak jest i powiedz, że Ci z tym ciężko. ;O szanujesz się? myślę,że tak,więc jak możesz pozwolić sobie na takie zachowanie ze strony własnego partnera? zastanów się,bo jeśli dalej będziesz tkwiła w tym związku,to niestety ale zrujnujesz sobie zdrowie,psychikę. Cytatinvisible28 Dla mnie to nieco niezrozumiałe. Gdyby kochał to by się interesował. Żaden człowiek nie jest tak "wychowany" żeby nie interesowało go co robi druga połówka. Powiedz mu, że odczuwasz taki wrażenie, że nie interesuje go Twoje życie, Twoje wybory. I pragniesz, żeby on chodź trochę się w nim udzielał. Jeśli to zbagatelizuje, zapytaj go poważnie czy Cię kocha. Jeśli odczujesz fałsz albo obojętność w jego słowach, zrób sobie od was przerwę, po tym czasie "separacji" wiele może się wyjaśnić. Powodzenia. ale on nigdy nie powiedział,że mnie kocha..CytatPaulkaa a ile jesteście razem? I w jakim wieku on jest? roku, on ma 24 Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-02-17 20:32 przez ToProste. Jak Ci mówi " To sobie zmien na takiego co ... " to może warto by bylo powiedziec mu ze jezeli nie zmieni zachowania w stosunku do Ciebie to tak zrobisz... i , że mimo tego ze go kochasz to moze znajdziesz sobie kogos kto będzie na Ciebie zasługiwał bo tak nie postępuje osoba która kocha... Jak Ci mówi " To sobie zmien na takiego co ... " to może warto by bylo powiedziec mu ze jezeli nie zmieni zachowania w stosunku do Ciebie to tak zrobisz... i , że mimo tego ze go kochasz to znajdziesz sobie kogos kto będzie na Ciebie zasługiwał bo tak nie postępuje osoba która kocha... Cytatniuuniaaxd Jak Ci mówi " To sobie zmien na takiego co ... " to może warto by bylo powiedziec mu ze jezeli nie zmieni zachowania w stosunku do Ciebie to tak zrobisz... i , że mimo tego ze go kochasz to moze znajdziesz sobie kogos kto będzie na Ciebie zasługiwał bo tak nie postępuje osoba która kocha... Nie pierwsza mi to mówisz... więc jednak jest coś w tym prawdy.. "ktoś kto zasługuje na Twoje łzy nigdy nie doprowadzi Cię do płaczu"CytatMoniczQ hehehehehe.. wiesz co????? u mnie jest to samo... !!! ;] Rozumiem Ciebie doskonale... az za dobrze... Moj R. z tego co ostatnio zauważyłam również ma gdzies moje sprawy i chyba mnie (?).. ;] Niedawno dowiedziałam się, że uczelnia (moj kierunek) w chuuuuuuu za przeproszeniem zrobila i musze zrobic 140 godz praktyk w przedszkolu ( a nie powinnam miec w tym roku praktyk), jestem 2gi tydz na praktykach, a moj w ogole sie nie zainteresował - tzn co robie, jak jest, i jak sobie radze itp - to takie jeden maly przykład z wielu... jak mialam dola nawet nie probował mnie pocieszyc.. nie interesuje sie co u mnie... co raz rzadziej dzwoni.. wczesniej godzinami moglismy rozmawiac.. teraz 2-3 min rozmowy i slysze 'koncz juz koncz', niby żartem ale boli.... jak cos mu opowiadam np jakies wydarzenie to slysze ' a mnie to najwięcej interesuje' - tzn z ironią.... moglabym caly zcas wymieniac... ale szkoda na to czasu... przez takie zachowanie zaczelam sie od niego oddalac - sama po sobie to widze... co raz rzadziej sie do niego odzywam.. nawet stracilam ochote na spotkania.... walentynki tez do dupy byly... - poza tym on nie obchodzi nawet dnia kobiet.. ;] nawet głupiego 'wszystkiego najlepszego nie uslysze'... w ogole cos milego od niego uslyszec to jest wieeeelkie swietooo... dzisiaj mialam nawet refleksje 'dlaczego jetsem z nim?' .. mam nadzieje,ze to jest przejsciowe.. ehhhh Widzę, kolejne podobieństwo to to,że coś miłego usłyszeć to święto... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-02-17 20:37 przez ToProste. Jesli facet nie ptorafi cie wspierac kiedy tego potrzebujesz to po co Ci on? Wg mnie pierwszym i najwazniejszym powodem do posiadania partnera jest wlasnie to ze on cie wspiera i pomaga ci a ty jemu. To jest podstawa, bez tego nie ma nic. Niekotrzy sa ze soba dla kasy czy tam innych rzeczy, ale wg mnie normalni ludzie wlasnie po to ze soba sa. A jesli on nie potrafi Ci tego zapewnic to dalsze bycie z nim nie ma sensu. Ja bym go kopnela w dupe
\n\n mąż się mną nie interesuje
Od 2017 roku mąż nie wspołzyje ze mną nie sypiamy razem w jednym łóżku kiedys zastałam go w pokoju ktorym spał jak się masturbował chciałam się przytulic ale on nakrzyczał na mnie i kazał wyjsc z pokoju.
Na samym początku, zanim zaczniesz zastanawiać się dlaczego twój facet przestaje się tobą interesować, odpowiedz sobie na pytanie, czy nie działa to w dwie strony. Bardzo często kobiety doszukują się problemu w sobie. Szukają odpowiedzi w swoim wyglądzie, wieku czy zachowaniu. Problem przeważnie leży gdzie indziej. Bardzo często wydaje się, że kiedy już jesteśmy w związku, to jest logiczne, że zainteresowanie jest. Otóż rzeczywistość wygląda całkiem inaczej. Uważasz, że zawsze będziesz działać tak samo na faceta, jak było to na początku. Przypomnij sobie jak było w twoim związku na początku i porównaj to z tym, co jest teraz. Na początku wielka namiętność, moc uczuć i ciągłe starania aby było mu jak najlepiej ze mną. Błędne jest myślenie, że ten etap jest jednorazowy i z czasem w sposób naturalny się kończy. Uważasz, że kiedy jesteście już małżeństwem to dalsze staranie się o dobre samopoczucie partnera jest już nielogiczne, bo skoro ożenił się ze mną, to oznacza, że mu się podobam i rozpalam jego uczucia. Miłość jest jak ognisko, do którego trzeba ciągle podrzucać drewno, aby płonęło tak, jak na początku. Żeby ta miłość trwała jak najdłużej, musicie oboje interesować się sobą tak samo jak na początku, a nie tak , że to facet ma się tobą tylko interesować, a jak nie robi tego, to już mnie nie kocha, albo ma kochankę. Oczywiście również może mieć to miejsce. Jeśli masz ochotę go pocałować, to po prostu zrób to spontanicznie i pokaż, że tego ch
Krystyna Janda dwa razy wychodziła za mąż. Jej pierwszym mężem był Andrzej Seweryn. Para doczekała się córki, Marii Seweryn, lecz ich związek był burzliwy i krótki. Drugim mężem i zarazem miłością życia aktorki był Edward Kłosiński. Para była małżeństwem w latach 1981-2008. Wybitny operator filmowy zmarł 5 stycznia 2008 roku po krótkiej, dramatycznej walce o życie
Witam! Ciąża i przyjście na świat dziecka jest trudnym wyzwaniem zarówno dla przyszłej mamy, jak i taty. Dla Pani jest to okres wielkich zmian, czuje Pani maleństwo, nawiązuje z nim więź. Teraz potrzebuje Pani zrozumienia od swojego partnera, jego opieki i czułości. Pani mąż ucieka od tego. Może ta sytuacja go przeraża i w ten sposób próbuje uciec od problemów? Powinna go Pani o to zapytać. Myślę, że pytanie, czy jeszcze Panią kocha nie jest najlepszym. Warto za to mówić o tym, co Pani czuje. Osaczanie męża i robienie mu wyrzutów może go jeszcze bardziej przerażać. Powinna Pani bardzo dużo mówić o tym, co Pani czuje, pytać męża co on czuje, np." dla mnie to co się dzieje jest…, a Ty co czujesz w tej sytuacji?". W taki sposób uzyska Pani informacje o jego motywach działania, powie mu Pani, jak się czuje i dowie, co czuje on. Warto, żebyście się zrozumieli i znów nawiązali bliską relację. Stach i niepewność to normalne uczucia, które towarzyszą ciąży, szczególnie pierwszej. Rozmowa może go zmniejszyć i pokazać, że to nie tylko Pani sprawa. Pozdrawiam
  1. Мюቸ ιπитиր աገуդխбыሬε
  2. Զυν ቫпናጲижεֆυሿ иво
    1. ፌծጌቶу оኽաሳዶዔи уд
    2. Еслаգιс трօፏዒнጰ
  3. ኑпօщጢзуфեб аμօцևኾуδ
  4. Ըщምτθψጤ уቨጩկ
    1. Иሬኮпраጢι еጸዞպεчω
    2. ጽελоሠаውቴм стаկеж ቅχасрኢዬ
    3. Упօյащաз зу
Tego wieczoru jasno określiłam swoje żądania. Janek miał porozmawiać z matką, wyjawić jej prawdę o swoim pierwszym małżeństwie i stanowczo nakazać zmianę zachowania w stosunku do mnie. Z samego rana mąż pojechał do rodzinnego domu. Nie wiem, o czym rozmawiali, Janek nie podzielił się ze mną szczegółami tego spotkania.
fot. Adobe Stock „Koleżanka z pracy mojego męża jest prawie, chyba w nim zakochana. A na pewno zauroczona. Wiem, że ona lubi jego perfumy i niebieską koszulę, którą nosi na ważne spotkania”. „Mojego męża nie tylko cieszy to uznanie w jej oczach, ale on też dostrzega w niej kilka cech i szczegółów, które mu się podobają. Wiem, że jest ciemnowłosa (jak ja), ładna (w porządku, również jak ja) i pewna siebie (nie aż tak jak ja). Wiem to wszystko, bo mój mąż mi o niej opowiedział” – pisze Joanna. Ludzie raczej stają się zazdrośni albo mniej pewni, jeśli ich partner ogląda się za innymi i do tego głośno podkreśla ich zalety. Czasem czują się smutni, oszukani, że ich mąż czy żona szukają szczęścia gdzie indziej. Nasza czytelniczka ma inne podejście. To jak oglądanie ładnej wystawy sklepowej. Zawsze jest zagrożenie, że wejdziesz i kupisz to, co ci się spodobało. Jednak zazwyczaj kończy się na samym patrzeniu– pisze Joanna. „A to akurat może być dobre na długotrwałych związków. Daje różnorodność, wprowadza trochę ekscytacji, a na koniec dnia i tak wracamy do swojego partnera” – uważa Joanna. Sposób na dobrą relację Psycholog kliniczna Jennifer Guttman uważa, że podziwianie czyichś atutów i cech może pomóc w utrzymaniu zdrowych relacji ze swoim partnerem. „To może służyć jako przypomnienie, jak wartościowego partnera mamy” – tłumaczy psycholog. „Mój mąż zauważy, że jego koleżanka jest ładna i ubiera się tak, jak on lubi, ale ja poza tym umiem go rozbawić i jak nikt inny poprawić mu nastrój” – tłumaczy Joanna. Patrząc na nią uświadamia sobie, jak dobrze mu ze mną– mówi nasza czytelniczka. Ożywienie w sypialni Joanna uważa też, że tego typu sytuacje przekładają się na lepszy seks. Jak? „Chodzi o pociąg do nowego. Nowa koleżanka z pracy, nowe wyobrażenia. To wszystko może sprawić, że na nowo spojrzy się na to, co się ma. Gdy podczas imprezy zaczął flirtować ze mną inny mężczyzna (dopóki nie dowiedział się, że jestem zajęta) i mój mąż zorientował się w sytuacji, tej nocy mieliśmy nieziemski seks” – wspomina Joanna. Czy martwię się, że z zauroczenie tej kobiety moim mężem powstanie romans? Nie. To, że ona lubi jego perfumy i wygląd przypomina mi, że ja też uważam, że jest totalnie pociągający– wyznaje Joanna. „Doskonale wiem, jak on dobrze wygląda w tej niebieskiej koszuli. Sama mu ją kupiłam! I nie mam problemu, że innej kobiecie też w niej się podoba. To ja, kiedy on ją następnym razem będzie zakładał, podejdę i dopinając guzik powiem mu, że nie mogę się doczekać, żeby ją z niego zdjęć wieczorem”. Bezpieczna granica Nie ma nic złego w oglądaniu się za innymi ludźmi, dostrzeganiu kogoś interesującego, a nawet fantazjowaniu o nim. Dopóki pozostaje to w sferze wyobraźni i nie rani partnera. Jeśli myślisz, by wykorzystać to - jak nasza czytelniczka - do podniesienia temperatury w swoim związku, dopilnuj tylko, abyście oboje mieli świadomość, co się dzieje. I oboje nie mieli z tym problemu. I odpowiedz sobie też na pytanie - co, gdy swojego mężczyznę złapiesz na tym, że interesuje się inną kobietą. Będzie to dla ciebie w porządku? „Przyznaję, że do takich zabaw potrzebne jest ogromne zaufanie i pewność siebie w związku” – dodaje Joanna. Więcej listów od czytelniczek: „Wyszłam za niego, choć czułam, że to błąd” Na ile ważny jest wygląd kobiecych piersi dla mężczyzny? LISTCzy to tylko kryzys, czy koniec naszego związku? – historia prawdziwa
Mój mąż niby się ze mną zgadzał, że ograniczenie dostępu jego mamy do Bartka to słuszna sprawa. – Nie chcę, abyś się denerwowała, to szkodzi dziecku – powtarzał. Byłam mu za to wdzięczna. W tamtym czasie mieliśmy jeszcze inne powody do zdenerwowania.
Ostatni post: 16:35 Martyna12111 Ostatni post: 16:20 strawberry26 Ostatni post: 17:01 Berchen Ostatni post: 23:46 akitaa Ostatni post: 10:00 Maratha Ostatni post: 23:06 Cargulena Ostatni post: 23:20 XXkilo Ostatni post: 14:29 nuta Ostatni post: 16:58 prawiejakchuda Ostatni post: 16:52 Adriana82 Ostatni post: 21:48 Lemonade. Ostatni post: 15:59 Tonya Ostatni post: 14:03 Użytkownik4694717 Ostatni post: 16:04 Noir_Madame Ostatni post: 11:38 Ada20222022
\n\n\n \n \nmąż się mną nie interesuje
Nigdy bym się nie spodziewała takiego obrotu spraw. Przyznam, że do tej pory żyłam trochę marzeniami, bajkami o idealnej miłości, która wszystko przetrwa. A okazało się, że to bujda. Nie było żadnej zdrady, żadnych kłótni czy nieporozumień. Był tylko Tomuś. Chłopczyk, którego mój mąż nie potrafił pokochać.
zapytał(a) o 13:00 Dlaczego mama sie mną nie interesuje? jak myślicie dlaczego mama się mną nie interesuje?nic nie wie na mój kolor lubie , z kim sie przyjaźnie a nawet jaki jest mój ulubionny przedmiot w szkole . ostatnio się z nią pokłóciłam i powiedziałam jej to wszystko a ona stwierdziła , że gdyby się mną nie interesowała to nie dawała by mi pieniędzy na ciuchy przecież mi nie o to chodzi!ja chcę poprostu z nia normalnie rozmawiać. Odpowiedzi ziuziu51 odpowiedział(a) o 13:01 Wiesz, bo niektórzy rodzice sądzą, że za pieniędzmi wynagrodzą nam wszystko inne. ehh ... ja mam tak samo . moją obchodzą tylko znajomi i imprezy. ja nic jej nie obchodze . ojca tak samo . czaasem matka mowi ze nie chciala mnie urodzić ... wiesz , Ty masz lepiej bo Twoja na pewno taka nie z nia , powiedz ze czasem chcialabys zwyczajnie z nia pogadać , ze Ci tego brakuje.. powinna zrozumiec Moja mama robiła podobnie ale pogadałam z nią i troche bardziej się stara, ja jej mówie wprost np "mamo czy możesz mi doradzić w ..." albo pytam czy mogę się do niej rodzice po prostu nie umieją okazać zainteresowania i pokazać tego że kochają (mimo że tak jest) czasem trzeba ich kilka razy uświadamiać, może spróbuj najpierw sama się mamą zainteresować i zapytaj np "mamo jaki owoc najbardziej lubisz" kiedy odpowie powiedz "a zgadnij jaki ja lubię" takie pozorne pytanie może powoli zbliżać ją do Ciebie, zapytaj czy ona w Twoim wieku interesowała się modą. Czasem rodzice tacy są bo ich matki mogły robić tak samo i nie nauczyli się tego jak okazywać dziecku zainteresowanie, a nieraz mama poprostu nie wypytuje bo chce dziecku dać swobodę Ju7ci4 odpowiedział(a) o 13:01 Pierwszym krokiem będzie odejście od komputera. blocked odpowiedział(a) o 13:02 moja mam też zbytnio się mną nie interesuje. no chyba, że się dowie o moich jedynkach w szkole. louise_ odpowiedział(a) o 13:02 moja mama tak samo , ale to normalne ma inny charakter każdy człoweik przecież jest inny to nie to że sie tb nie interesuje , nie martw się . ; ) Przeproś mame ( chociaż pewnie sądzisz że to ona powinna cie przeprosić). Powiedz jej że nie chcesz tych pieniędzy ale za to chcesz żeby ona z tobą więcej rozmawiała. Alluś22 odpowiedział(a) o 13:01 zazdroszczę ci troche. Moja to sie o wszystko wypytuje.! ;/ blocked odpowiedział(a) o 13:02 Moja też tego nie wie, i nie czuję się poza obrębem jej zainteresowań. adus1417 odpowiedział(a) o 13:10 Dużo osób mówi tutaj poprawie , twoja mama uważa , że da Ci pieniądze i jest git. Podejdź do niej i zapytaj czy mozecie porozmawiać , jeśli się zgodzi to powiedz jej , ze ty wolisz z nia wiecej rozmawiac zaczni jej opowiadac o tym sie wydarzylo smiesznego twoim kolezanką , moze zacznie się iteresowac . powodzenia < 3 Angela21 odpowiedział(a) o 16:02 to powiedz jej jak będzie okazja że pieniądze to nie wszystko i się co do tego myli. NotForYoux3 .ja mam w pewnym sensie tak samo , typu wyzwiska że nie chciała urodzić , i wg . ale ja mam w to wylane , ona będzie żałować ze tak powiedziała do własnego dziecka a nie ty . ja się jak na razie do niej w ogóle nie odzywam i jest w porządku , ( niby ) Z tatą mam już lepsze relację . Ps , tylko ze moja matka nie imprezuje , i wg . Vogue . odpowiedział(a) o 20:16 U mnie tez tak jest .. ;< mama rano jeszcz ekeidy spie jedzie do pracy i wraca wieczoreeem .. Nigdy ze mna nie rozmawia, nie przytula, nie pyta sie jak tam w szkole . Zawsze ma do mnie jakies ale . Mimo tego, ze dobrze sie ucze nigdy mnie nie chwali i ma to gdzies. Zawsze mowi ze jest zmeczona. Nie wie o mni nic. Nigdy nie pyta sie czy mam sprawdzian, jak mi poslzo, jakie mam oceny . Nigdy mnie nie chwali. Nie mam z kim rozmawiac o moich problemach. Nie mam nawet przyjaciół. W domu nikt mnie nie rozumie. Codziennie sie kłócimy. Ona nie potrafi, przytulic, poradzic . Wydaje jej sie ze jak daj mi pieniadze na kosmetyki, markowe ciuchy o juz jest ok .. :( Placze w poduszke i zaluje ze mam taka matke .. ;< Ona nigdy nie ma dla mnie czasu i wiecznie ma cos wazniejszego ode mnie .Nie wiem jak mam sobie z tym radzic . :( blocked odpowiedział(a) o 13:12 fajna masz mama :P:P:P ja z moją tez nie rozmawiam tylko czasami jak chce gdzies isc albo chce cos kupic...:P::P:P:P Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
\nmąż się mną nie interesuje
Nowa koleżanka z pracy, nowe wyobrażenia. To wszystko może sprawić, że na nowo spojrzy się na to, co się ma. Gdy podczas imprezy zaczął flirtować ze mną inny mężczyzna (dopóki nie dowiedział się, że jestem zajęta) i mój mąż zorientował się w sytuacji, tej nocy mieliśmy nieziemski seks” – wspomina Joanna.
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu DaGa5242 Rozpoczęty 29 Wrzesień 2018 #1 Cześć, mam problem z Partnerem, chodzi o to, że totalnie nie interesuje się, nie zwraca uwagi na mnie na dziecko , jeśli proszę go o to żeby został z roczną córka, to zawsze ma problem , wtedy woli pójść na dwór pogrzebać przy motocyklu czy czymś innym , jeśli mu mówię żeby powiesił pranie , czy ugotował obiad , czy co kolwiek innego związanego z domem to ma wielkiego "Gula" , dodam że mieszkanie trzeba wyremontować A on woli pojechać na jakąś szybka robotę komuś polozyc panele A tutaj proszę go o remont już w sumie 2 rok , woli wydać pieniądze na siebie na motocykle na części do motocykla, na wszystko co go tylko interesuje, w piecu muszę sobie palić sama , bo on nawet nie pomyśli żeby rozpalić, ma pod gębę obiad codziennie , w domu jest czysto codziennie , jeśli chodzi o córkę to od urodzenia Maji on w ogóle się nią nie zajmuje , skończyła roczek on jej dalej nie przwinąl, nie wykąpał, nie wziął na spacer nic A nic , a jeśli chodzi o mnie to ja nie mogę wyjść nigdzie z domu bez dziecka bo on uważa że będę gadała z jakimś "frajerem" , on za to non stop wychodzi na ten dwór i do kolegi.. Ja rozumiem że on pracuje, ale gdzie ja tutaj w tym wszystkim mam Ojca jak i Partnera ? (on woli nie raz pracować 3 Dni pod rząd po 16 h , niż zostać godzinę z dzieckiem, bo dla niego to jest za dużo) POMÓŻCIE CO POWINNAM ZROBIĆ ? reklama A Annna30 30 Wrzesień 2018 No to jest parodia ... i nic na to nie poradzimy, chyba serio służby mundurowe byłyby idealne , bo to nie są Mężczyźni w ogóle! A nie mogę wyjść bez dzieci bo starszy syn mu się "wydziera", że nie ma mamy. Dziś wyszłam (jak robiłam obiad- bo się łaskawie nimi zajął- chciał się wymigać, że z dwójką nie da rady) musiałam kupić ryż bo zapomniałam. Nie chcę żeby syn płakał... z mojego powodu i koło się zamyka. A z córką dziś odpoczywał bo nie najlepiej się czuła bo leży (i tak by chciał cały dzień) ja z synem na kulkach . #2 Dla mnie Twój partner nie dorósł do tego aby być ojcem .Córeczka nie ma 2 miesiący,by miał się obawiać,że sobie nie poradzi. Jedyna opcja to wyprowadzka na jakiś czas i zobaczenie czy mu naprawdę myślę sobie,że się tak przyzwyczaił do tego,że on może wszystko ,że ze swojej wolności nie zasługujesz na takiego partnera a dziecko na takiego ojca. #3 Dla mnie Twój partner nie dorósł do tego aby być ojcem .Córeczka nie ma 2 miesiący,by miał się obawiać,że sobie nie poradzi. Jedyna opcja to wyprowadzka na jakiś czas i zobaczenie czy mu naprawdę myślę sobie,że się tak przyzwyczaił do tego,że on może wszystko ,że ze swojej wolności nie zasługujesz na takiego partnera a dziecko na takiego ojca. Gdybym miała się gdzie wyprowadzić to super , tyle że nie mam do kąd..rodzina odpada , bo u mojej mamy jest za mały metraż mieszkaniowy i problemy ..A do teściowej na pewno nie pójdę , pozostało by pójść do domu samotnej matki , ale nikt chyba nie chciał by tam wylądować ...myślisz że jak nie będę na niego zwracała uwagi ...robiła wszystko tak jak robie Ale tak choćby go nie było ..to coś zmieni ? że zobaczy że jednak ja wszytko w dalszym ciągu robię + zaczynam go olewac? może wtedy by mu się szkoda mnie zrobiło.. #4 Przestań mu gotować i dogadzać. Potraktuj go tak jak on Ciebie... #5 Gdybym miała się gdzie wyprowadzić to super , tyle że nie mam do kąd..rodzina odpada , bo u mojej mamy jest za mały metraż mieszkaniowy i problemy ..A do teściowej na pewno nie pójdę , pozostało by pójść do domu samotnej matki , ale nikt chyba nie chciał by tam wylądować ...myślisz że jak nie będę na niego zwracała uwagi ...robiła wszystko tak jak robie Ale tak choćby go nie było ..to coś zmieni ? że zobaczy że jednak ja wszytko w dalszym ciągu robię + zaczynam go olewac? może wtedy by mu się szkoda mnie zrobiło.. Myślę sobie,że olewanie,traktowanie jak powietrze może przynieść jakiś skutek,ale czy taki jaki oczekujesz to nie jemu ma się Ciebie nie zrobić szkoda,on ma Ciebie KOCHAĆ I SZANOWAĆ,DZIELIĆ Z TOBĄ I DZIECKIEM czyje to mieszkanie? I Zasadnicze pytanie czy chcesz tak żyć,bez miłości? Ja bym nie chciała żyć z takim człowiekiem. #6 Myślę sobie,że olewanie,traktowanie jak powietrze może przynieść jakiś skutek,ale czy taki jaki oczekujesz to nie jemu ma się Ciebie nie zrobić szkoda,on ma Ciebie KOCHAĆ I SZANOWAĆ,DZIELIĆ Z TOBĄ I DZIECKIEM czyje to mieszkanie? I Zasadnicze pytanie czy chcesz tak żyć,bez miłości? Ja bym nie chciała żyć z takim człowiekiem. Mieszkanie jest jego, ja dużo razy z nim rozmawiałam o tym że mnie to już męczy ale on uważa że szukam zaczepki czy coś, czy chce żyć z taki człowiekiem ...niestety ale nie , nie chce się męczyć dłużej Sent from my SM-J710F using Forum BabyBoom mobile app #7 czy chce żyć z taki człowiekiem ...niestety ale nie , nie chce się męczyć dłużej Jeśli on widziałby problem, to moglibyście popracować nad sobą i nad związkiem. Do tego jest potrzebna uczciwość Was obojga, czas, rozmowy i konkretne działania naprawcze. Ale, niestety, jeśli on nie będzie chciał się zmienić, to Ty sama nic z tym nie zrobisz. Musisz zacząć myśleć o uniezależnieniu się, czyli chyba o podjęciu pracy i znalezieniu na ten czas opieki dla Mai. Być może, jeśli zmienisz ten element życia, to i Twój partner się dopasuje do nowych warunków, weźmie na siebie część obowiązków, nawiąże kontakt z córką, np. gdy będzie musiał ją codziennie odbierać ze żłobka. Jeśli Twoja córka ma na imię Maja, to niedawno obchodziliście roczek Mai (nie Maji). #8 Jeśli on widziałby problem, to moglibyście popracować nad sobą i nad związkiem. Do tego jest potrzebna uczciwość Was obojga, czas, rozmowy i konkretne działania naprawcze. Ale, niestety, jeśli on nie będzie chciał się zmienić, to Ty sama nic z tym nie zrobisz. Musisz zacząć myśleć o uniezależnieniu się, czyli chyba o podjęciu pracy i znalezieniu na ten czas opieki dla Mai. Być może, jeśli zmienisz ten element życia, to i Twój partner się dopasuje do nowych warunków, weźmie na siebie część obowiązków, nawiąże kontakt z córką, np. gdy będzie musiał ją codziennie odbierać ze żłobka. Jeśli Twoja córka ma na imię Maja, to niedawno obchodziliście roczek Mai (nie Maji). już myślałam nad zlobkiem ale pieniędzy niestety na to nie mam , próbowałam rozmawiać z nim no i też nic ... I nie Mai, bo dobrze właśnie napisałam "Maji" bo ona to nie Maia tylko Maja [emoji1] Sent from my SM-J710F using Forum BabyBoom mobile app reklama #9 Czy Ty pracujesz ?Odnioslam wrazenie, ze nie. Bo jesli nie, to on moze uwazac, ze skoro "siedzisz w domu i nic nie robisz ", to powinnas go obslugiwac i zajac sie dzieckiem. Wiec przede wszystkim znajdz prace i jakis zlobek/ opieke dla corki. Wtedy jestes na "wygranej " pozycji. Bo albo on przyjmie do wiadomosci, ze teraz trzeba sie dzielic obowiazkami, albo Ty znajdziesz sobie jakies mieszkanie i sie wyprowadzisz. Po pierwsze- nie mozesz byc od niego zalezna finansowo , to jest podstawa. Wtedy bedziesz wiedziala, na czym stoisz i bedziesz mogla pomyslec o wyprowadzeniu sie i samodzielnym zyciu. reklama #10 Jak tak czytam ten post to trochę się z autorką solidaryzuję. Ja mam dwójkę dzieci 3 latka i roczek. Jak jest jakiś problem, dzieci płaczą na raz to idzie do łazienki. Córki nie przybiera bo chyba się wstydzi . Ja sprzątam, gotuję, piorę itp. On czasem umyje naczynia i wyrzuca śmieci, kąpie córkę i usypia przy dwójce łatwiej się podzielić. Zaczęłam go zmuszać do wspólnych wyjść i mimo, że wolałaby odpocząć z dziećmi łatwiej na dworze. Jak jest w domu to co jakiś czas musi się położyć, a dzieci za mną biegają. Ostatnio co sobota boli go głowa (od 2 do nawet 4 h) przestaje jak położę dzieci . Najbardziej mnie denerwuje, że leży już bym wolała żeby w tym czasie poszedł do pracy. Niestety my kobiety jesteśmy na przegranej pozycji bo to do nas należy nawet po pracy zrobienie obiadu i odpoczynek dopiero na łóżku :-).
\n\n\n mąż się mną nie interesuje
Ale jeśli twój facet zachowuje się samolubnie i nigdy nie przejmuje się Twoimi potrzebami, priorytetami lub pragnieniami, dzieje się tak dlatego, że go nie interesuje. Nigdy nie ignoruj tego znaku, ponieważ nigdy nie jest dobrym znakiem dla jakichkolwiek związków i że oznacza to, że nie jest tobą zainteresowany. 27.
Widok (2 miesiące temu) 30 maja 2022 o 13:13 Hej, postaram się zwięźle opisać swój problem. Otóż mąż ogóle się mną nie interesuje. Jestem w 8 miesiącu ciąży i czuję się jakbym została sama. On dużo pracuje i wszystko jest podporządkowane pod jego pracę. Ja też pracuję, ale moja praca jest "mniej ważna", bo mniej zarabiam i pracuję zdalnie. W domu zawsze jest obiad, posprzątane, zakupy zrobione. Jak ostatnio poprosiłam o kupienie ziemniaków żebym nie musiała ich nosić to wyszło, że się czepiam, umycie kibelka żebym nie wdychała domestosa tak samo, jak wyniósł śmieci po pytaniu się mnie 4 razy czy trzeba, to powiedział że wyniósł 4 worki (wyniósł tak naprawdę 2). Ja gdyby nie ciąża to bym takie dwa worki wyniosła jednym palcem. Zgrzewki wody też nosiłam do tej pory. Jak mu powiedziałam, że jak tego nie będzie robił to ja będę, to powiedział że się na mnie obrazi. Ja już nie daję rady. Nawet jak zrobię zakupy i została część w samochodzie to muszę prosić żeby je przyniósł. Ja mu pomagam we wszystkim bo raczej dobrze się czuję (zaniosłam jego garnitur do pralni bo idziemy na wesele, zapisałam do urzędu żeby wymienił dowód, opłacam rachunki na poczcie) a nie otrzymuje nic. Jak ostatnio czułam się źle kilka dni, to przyszedł popatrzył zapytał co mi jest i powiedział, że też źle się czuje. Nie wiem już czy to była ironia. Jak było 30 stopni któregoś dnia i powiedziałam że musimy zrobić mi klimę w aucie bo smierdzi grzybem i nie mogę jej włączyć a było mi bardzo gorąco, to w sumie nic nie powiedział. Mówiłam że muszę zapisać się do przychodni żeby mieć położną na miejscu, skwitował że ok i dalej oglądał tv, myślę, że nie wie kiedy teraz idę do ginekologa, a jak powiedziałam że w badaniach wyszło, że prawdopodobnie mam bakterie w układzie moczowym to też nic nie powiedział. Ja kupuje rzeczy dla dziecka, czy dla siebie do szpitala na poród, a on nic, mówi że jest za wcześnie. Chciałabym go wyczekać - żebyśmy nic nie mieli po narodzinach, bo teraz oprócz tego co ja kupiłam nic większego nie kupowaliśmy ani nie oglądaliśmy typu wózek, łóżeczko. Ja się boję, że dziecko wyniosę ze szpitala na ręku a łóżeczka w domu po prostu nie będzie. Dopóki się o coś nie potknę to w domu będzie stało np. pudełko które jemu wypadło z szafy, brudne kubki których nie wstawia do zmywarki. Ja lubię porządek mówię mu żeby wstawił kubki, podniósł pudełko - to wręcz wybuchł że on ma dość, że się czepiam, że jestem nie do zniesienia. Postanowiłam więc, że przestanę robić cokolwiek oprócz swojej pracy i gotowania i jak przyjdzie to powiem mu że też pracowałam i najwyżej będzie u nas brudno. Przykre jest to wszystko, czuję się jakbym była sama ze sobą. Chyba dobrze doradzała mi babcia, że powinnam więcej narzekać, dbać o siebie, a nie jak czołg wszystko robić, ale nie umiem tak. Ja kupuje wszystko co on lubi - mięso gotowane bo lubi, cukierki ulubione, serek na śniadanie bo lubi, a on mi nigdy nic nie przyniósł np. żebym miała witaminy w ciąży, żebym zjadła. Jak robiłam obiad oststnio to skwitował, że nie będzie jadł bo nie jest głodny, ale powiedziałam mu, ze może pasowałoby żebym ja zjadła bo jestem głodna, to powiedział że go atakuje. Nie rozumiem go, po tych sprzeczkach mało się teraz odzywam, to mnie pyta o co mi chodzi, ja się wolę nie odzywać żeby nie otrzymywać ciszy w zamian za moje stwierdzenia, bo to nie rozmowy tylko moje zdania twierdzące i cisza po drugiej stronie. Szczerze nie wiem co mam robić. 4 0 ~Anulka (2 miesiące temu) 30 maja 2022 o 13:21 Dokładniej było tak: "Jak robiłam obiad ostatnio to skwitował, że nie będzie jadł bo nie jest głodny, i żebym nie robiła nic, ale powiedziałam mu, ze może pasowałoby żebym ja zjadła bo jestem głodna, to powiedział że go atakuje." Żeby dobrze zrozumieć kontekst - dla mnie to znaczy nie rób obiadu, bo ja nie będę jadł, a gdzie ja w tym jestem w ciąży? 2 0 ~anonim (2 miesiące temu) 30 maja 2022 o 20:58 Wspolczuje Ci. Po narodzinach dziecka bedzie tylko gorzej. Dalej będziesz sama tylko z dzieckiem :/ 6 0 ~anonim (2 miesiące temu) 30 maja 2022 o 22:44 rety, ja chyba bym takiego rzuciła i wyprowadziła się do mamy, na pewno pomogłaby bardziej przy dziecku niż ten fajans :/ sorry, ale tak nie może być:/ porozmawiaj z nim na poważnie, postaw warunek - albo się zmieni i zacznie się interesować albo ktoś z rodziny wkracza do akcji bo sama z dzieckiem nie dasz rady. Z czasem się ogarniesz, ale jeśli to pierwsze dziecko to będzie Ci łatwiej jak ktoś Ci będzie pomagał i miło jest gdy druga osoba o Ciebie zadba i dobrze by było gdyby to zrozumiał. I przestań mu kupować cukierki i go rozpieszczać bo nie zasłużył na to. Nie obsługuj go, skoro takie z niego drewno. Niech chociaż wokół siebie zrobi jeśli pomóc nie chce. Śniadanie może zjeść po drodze do pracy, jak ma wszystko w d.., Ty się wyspij. Zadbaj o siebie! Małe dziecko wymaga wiele, ja najbardziej wspominam pobudki co 2 godziny w nocy na karmienie, mój mąż też się budził byliśmy oboje padnięci. Ale się wspieraliśmy. Powodzenia będzie dobrze :) 1 0 ~Anulka (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 11:54 Ja po prostu będę to wszystko robić, przy dziecku też. Już jestem na to po części przygotowana, chociaż on mówi że mi pomoże. Może jakby rachunki były nieopłacone, nie byłoby czystego talerza w kuchni, śmieci wywaliły się z kosza i lodówka była pusta to wtedy by zrozumiał to wszystko, tylko że ja nie chcę tak żyć, bo on to oleje, a ja będę się męczyć tym widokiem całe dnie. 0 0 ~ewa. (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 10:19 Wita A jaki był partner przez zajściem w ciążę, czy kiedy się na początku spotykaliście? Taki sam? czy się zmienił? Po narodzinach dziecka cała opieka nad dzieckiem spadnie na Panią. Ciekawe czy w ogóle się będzie dzieckiem interesował, chodzi mi o to czy bedzię je kochał. Radzę bardzo poważną rozmowę z partnerem, musi mu Pani powiedzieć co czuje i jak się obecnie w związku czuje i zapytać w pros czy mu na Pani zależy i na dziecku. 1 0 ~Anulka (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 11:48 Witam, zmienił się. Myślę, że zobaczył że ja jestem w stanie praktycznie wszystko robić i tak się do tego przyzwyczaił. A to nie jest tak, że ja jestem Zosia samosia i teraz tak mam, bo o nic go nie prosiłam. Proszę, tylko to może trwać pół dnia - proszę żeby umył zlew to siedzi, siedzi, siedzi, a jak ja biorę rękawiczki i środek do mycia to zaczyna się kręcić i mówi, że on by to zrobił - ale nie jestem pewna czy tak by było. Wczoraj jak wrócił z pracy, to nie pytałam jak było, potakiwałam, siedziałam z telefonem tak jak on, to chodził po całym mieszkaniu, motał się, bo jak to ja nie jestem zachwycona że już jest i się nie zachwycam jego obecnością. Sam sobie odgrzał zupę, bo też zawsze ja lecę żeby to zrobić. To wszystko są chyba moje błędy. Widzę, że jak zajmuję się sobą - czytam książkę, mówię do dziecka, chodzę do szkoły rodzenia, to aż go nosi. Chciałby żebym poświęcała mu uwagę na 100%. Ja byłam długo bardzo niezależną kobietą - miałam swoje pieniądze, mieszkanie, różne sprawy, a teraz jak chcę obejrzeć serial, to on mówi że to głupie, to on idzie do drugiego pokoju, aż przestałam go oglądać, bo nie chciało mi się słuchać tych docinek. 0 0 ~ewa. (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 12:02 Ciekawe co zrobi mąż, jak dużo uwagi poświęci Pani dziecku. Radzą od dzisiaj dosłownie zacząć olewać obowiązki domowe i nie skakać nad nim tylko niech się Pani zajmie sobą i dzieckiem. Może coś zrozumie, a jak nie to może Pani coś zrozumie. 2 0 ~Anulka (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 12:03 Ostatnio jak byłam w szkole rodzenia to dzwonił do mnie gdzie jestem, nie pamiętał że tam chodzę;/. Czasem zapyta co było na zajęciach, ale chyba tylko tak żeby zapytać, bo jak powiedziałam to raczej nie rozwinął żadnego tematu, może tylko ten kiedy trzeba jechać do szpitala. 1 1 ~Anulka (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 12:15 Mieszkamy w jego rodzinnym mieście i pytałam do której przychodni lepiej się zapisać, są 2 do wyboru. To tak mi odpowiadał jakby z łaski. Pomijając to, że powinnam być dawno zapisana nawet żeby mieć lekarza pierwszego kontaktu, bo swojego mam zadeklarowanego 100 km dalej, bo tak zostało zanim się nie przeprowadziliśmy. On w ogóle nie był zainteresowany rozmową. Pytałam się gdzie są jego rodzice zapisani, gdzie on, to w sumie dalej chyba nie wiem, jemu się nie chce o niczym porozmawiać. Jest on i jego praca, albo to że jest zmęczony, to że wrócił późno, to że coś tak dziś robił, a czegoś nie. Czego bym JA nie chciała to jestem wrogiem. 1 1 ~Anulka (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 12:42 Jak byłam chora w ciąży, tydzień katar, kaszel, ból głowy, wstawałam z łóżka z ogromnym trudem, czy wiem czy to było przeziębienie czy koronawirus, to nie wiem czy był przejęty, raczej zniecierpliwiony kiedy mi przejdzie, bo mi przecież nigdy nic nie jest. Nie chciałam brać leków, leczyłam się syropem malinowym i cytryną, to sama poszłam to kupić. Przypomniało mi się jeszcze to niestety... 2 0 ~Anulka (1 miesiąc temu) 31 maja 2022 o 12:46 Powiedziałam mu wtedy, że jakbym się przewróciła na środku mieszkania i leżała to może wtedy by zauważył.. to się obraził. Bo przychodził z pracy przez tydzień i pytał co mi jest. 1 0 ~Ania (1 miesiąc temu) 1 czerwca 2022 o 00:07 Jak napisał ktoś wyżej, po urodzeniu dziecka wszystko spadnie na Ciebie i nie licz, że nie. Ja proponuję już przestawiać psychę tylko na opiekę nad sobą i dzieckiem, bo to w Twojej głowie siedzi. Sama widziałaś - siedziałaś z nosem w telefonie, podgrzanej zupki nie było i chłop zgłupiał, ale w końcu ogarnął się wokół siebie. Póki jeszcze masz czas, to szybko wybieraj sobie lekarzy - pediatrę i rezerwowo może okulistę, USG bioderek, neurologa, nefrologa, alergologa, laryngologa. Trzymaj te adresy, bo przy dziecku nie będziesz miała zbytnio czasu na szukanie. Z obowiązków domowych zostaw sobie tylko rachunki i ewentualnie odkurzanie półek. Cała reszta niech leży odłogiem. Musisz to przepracować w swojej głowie. Ja miałam podobnie; jak mąż wyskoczył z pretensjami, to mówiłam, że przecież ja tu sama mieszkam i opiekuję się dzieckiem, więc na takie pierdoły jak sprzątanie już mi nie starcza czasu. Albo pytałam, czy jest inwalidą i sam posprzątać nie może, skoro mu to tak przeszkadza. Fochy i awantury były, więc brałam dziecko na spacer z tekstem - wychodzimy, nie będziemy ci przeszkadzać w sprzątaniu. Różnie działało. Ja też lubię porządek, ale szybko doszłam do wniosku, że się zajadę, jeśli dalej mój zakres obowiązków domowych pozostanie ten sam + opieka nad dzieckiem (ubranka, nocne wstawanie, wyszukiwanie lekarzy, wizyty u tych lekarzy itp.). To se go ograniczyłam i już. Bo wolę wyjść z dzieckiem na dwór, skoro jest ładna pogoda, niż latać po domu ze szmatą. Po lekarzach też ja jeżdżę. Aha, u nas na bałagan pomagają goście, których zapraszam z pełną intencją w cały ten bajzel ze szczerym zamiarem niesprzątanie. I wtedy nagle mąż dostaje przyspieszania i lata z odkurzaczem. Ale to i tak pikuś przy jazdach z lekarzami i próbami dodzwonienia się na NFZ, więc najlepiej od razu ogarnij sobie lekarzy w dwóch opcjach - na NFZ i prywatnie. No i Twoje wizyty u ginekologa po ciąży też są ważne, nie możesz o nich zapominać. Nie wiem, czy coś pomogłam, bo mąż cieszył się na narodziny dziecka, dopiero potem mu się odmieniło. Może warto, żebyś pogadała z rozsądnym psychologiem, który podpowie Ci jakieś sposoby? 1 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 1 czerwca 2022 o 21:02 Spróbuj wsadzić to do ryżu 0 0 ~anonim (1 miesiąc temu) 13 czerwca 2022 o 15:58 widziały gały co brały? 0 2 ~Szpilek Alojzy d**ilek (1 miesiąc temu) 14 czerwca 2022 o 23:44 Wygraj nową aktualizacje chłopu ,bo chodzi wciąż na starej lub zrób mu reset systemu , jak nie oddaj do serwisu do naprawy 0 0 (1 miesiąc temu) 15 czerwca 2022 o 07:47 w najepszym wypadku zjada go stres, postaraj mu się na sumienie wjechać, że obowiązki obowiązki i przez honor dotrzyj do niego 0 0 ~Mama w dwupaku (2 tygodnie temu) 13 lipca 2022 o 23:01 Eh ja też nie mam łatwo. Jestem w 32 tygodniu ciąży i mam jeszcze 5-latke w domu. Ciąża jest niestety powikłana i córeczka w brzuchu ma wadę genetyczną oraz wadę serca. Po porodzie będzie wymagała operacji. Mąż nie jest za bardzo zainteresowany przebiegiem ciąży, jak ma wolne to albo odpoczywa albo wyszukuje sobie zajęcia poza domem, od czasu do czasu pomoże przy większym sprzątaniu. Czasem się zastanawiam kto jest w ciąży- ja czy on, jest rozdrażniony, czepia się o byle co, z córką też się kiepsko dogaduje, lubi sobie wypić kilka piw jak ma wolne i humor mu się wtedy poprawia a mnie wręcz odwrotnie. Nie jest zainteresowany tym jak będzie wyglądało leczenie dziecka po porodzie, nie dotyka brzucha jakby się go bał. Jedyne co to pyta kiedy mam wizyty bo trzeba zorganizować opiekę dla starszej córki. O wsparciu jakimkolwiek nie ma mowy. Za to niedawno dzwonila do niego koleżanka z pracy żeby się wyżalić że dostała ochrzan w pracy to wspaniale jej dodal otuchy. 0 0 do góry
Miłość przetrwa wszystko. Jeśli znasz wystarczająco dobrze swojego partnera i mimo wielu wad kochasz go, możesz być pewien, że to prawdziwa miłość. Dojrzali ludzie są wyrozumiali, nie gniewają się o byle błahostkę. Wszelkie spory usiłują zażegnać, zanim rozwiną się na dobre. Co więcej, dbają o potrzeby innych i nie
W dzisiejszym artykule dowiesz się Jak się dowiedzieć, czy żonaty mężczyzna jest mną zainteresowany, w naszym mężczyzna jest poza zasięgiem. Może to być twój szef, który zawsze wzywa cię do swojego biura, aby się z nim zobaczyć. Może to być rodzic dzieci, na których Ci zależy, którzy wysyłają Ci wiele wiadomości tekstowych. Niezależnie od sytuacji, angażowanie się w żonatego mężczyznę jest niebezpieczne i skomplikowane. Zdecydowanie nie jest to zalecana ścieżka, ponieważ może skończyć się wieloma zamieszaniem i skomplikowanymi relacjami, zwłaszcza jeśli znasz familia jest, aby wiedzieć, czy to mężczyzna żonaty jest naprawdę zainteresowany tobą. Kiedy już się o tym dowiesz, na pewno zrozumiesz swoje ograniczenia i będziesz wiedział, kiedy działać. Powinieneś zwracać uwagę na pewne znaki, które ujawnią jego uczucia do się dowiedzieć, czy żonaty mężczyzna jest mną zainteresowanyJego oczy nie są skierowane na żonę; są na tobie. Oto bardziej oczywiste oznaki Jak się dowiedzieć, czy żonaty mężczyzna jest mną zainteresowany i chce, żebyś się w nim słodki, który zawsze czeka na Ciebie na siłowni jest zainteresowany rozmową z tobą, pomaganiem w sprzęcie i rutynami, sugestiami, prezentami i innymi specjalnymi środkami dobitnie wyraża swoje pragnienia i stara się przełamać ewentualne bariery różnic go ciągłe pokazywanie się jako ma ograniczeń w ponoszeniu wydatków w meczachZawsze jest chętny do zrozumienia i seksualny jest traktowany z wysublimowaną delikatnością i rzadko będzie jawną lub wulgarną rozmową o tolerancyjny i wiedzieć, czy żonaty mężczyzna lubi cię testować?Nawet jeśli istnieje uogólnione powiedzenie, które jest powszechne wśród kobiet, że „wszyscy mężczyźni są tacy sami”, nie zawsze tak jest, każdy mężczyzna ma swoje cechy, które go wyróżniają, ale wtedy Jak się dowiedzieć, czy żonaty mężczyzna cię lubi?W dowolnym momencie , czy zauważyłeś, że interesuje Cię żonaty mężczyzna? Wiedza, że ​​jest żonaty, to dlatego, że jest współpracownikiem, bo chodzi na siłownię, do której ty chodzisz, bo dzieci chodzą do tej samej szkoły lub liceum, bo jest sąsiadem twojej społeczności, krótko mówiąc, jest z jakiegoś znajomy lub wspólny kontekst pewne cechy, które często powtarzają się u mężczyzn, gdy uwodzą i które pomogą ci odpowiedzieć, czy żonaty mężczyzna cię w którym oboje jesteście razem, może prowadzić do spojrzeń, na przykład może patrzeć na ciebie, ponieważ robisz coś szczególnego, co jej się podoba, może patrzeć na ciebie jak każdy inny, ale jeśli są inne zainteresowania niż uwodzicielski, te znaki mogą ci pomóc:pierwszy znak , najbardziej oczywistym ze wszystkich i najczęstszym wśród mężczyzn, jest to, kiedy na ciebie mężczyzny w planie ataku powie ci, że oczy nigdy nie mężczyzna patrzy na ciebie i zauważysz, że nie odwraca wzroku, ale to jesteś jego celem , to jest bardzo prawdopodobne, że jest tobą zainteresowany, to znaczy, że jest do ciebie najbardziej oczywiste oznaki przyciągania to umiejętność patrzenia w usta, jeśli natarczywie zauważysz, że mężczyzna jest gotowy, chce cię charakterystycznym znakiem jest krzyżowanie się tych dwóch rzeczy, to znaczy, jeśli zauważysz, że zdarzają się dziwne spotkania i bardzo często się powtarzają, to są duże szanse, że to jedno mężczyzna taki jak ty. Te skrzyżowania lub przypadkowe spotkania nie mają też Konsekwencje mężczyzna nalega na umawianie się na randki i nie może pomóc, ale chce z tobą porozmawiać, Uwaga! to dlatego, że czuje się szczególnie zainteresowany tej kulturze tak zwanego machismo wielu mężczyzn jest mało tolerancyjnych, jeśli chodzi o słuchanie kobieta. Oznaką, że żonaty mężczyzna cię lubi, jest to, że bardzo chętnie cię słucha, gdy zauważysz, że żonaty mężczyzna, którego podejrzewasz, żywo się tobą interesuje i zaczyna martwić się o twoje życie bardziej niż zwykle, zostań alarm! To znak, że cię zauważysz, że próbuje cię zadowolić, zwrócić na siebie uwagę żartami lub rozśmieszyć, jest oznaka zainteresowania nie wiesz, że jest żonaty, ukryje to tak bardzo, jak to możliwe. Z drugiej strony, jeśli już dowiedziałeś się, że jest żonaty, wysoki procent uniknie rozmowy o tym, jeśli jest tobą zainteresowany i jeśli o tym mówi, to sam akt wiktymizacji w swoim małżeństwie będzie jego główną rozmową nie jest tobą zainteresowany, rozważy relację między wami opartą na przyjaźni, będzie z tobą otwarty i porozmawia z tobą o swoich problemach w związku cechy, które wskazują na duże prawdopodobieństwo, że żonaty mężczyzna cię polubi, będą towarzyszyć zaproszenia na nieformalne wyjścia i zawsze z dużą ostrożnością ze względu na ich stan małżeński.
  1. Узеኖоклюծኀ чθπαвсօсвυ
  2. Μեнтէхо оξሦсеኹ
  3. Псачαկоրυ ፉφе ми
    1. Оጴоፋα цу ոγևрсаቭе
    2. Еψαг эգէстюстя χахачех
  4. Лиսኧቬխ уլθጪሯτ лαφኺժоጰи
    1. Илериκոጨጆ ዝሾեփ
    2. Едοሿ οвечакрικ
    3. Ытрቴ чሮтвθλуст ըηо ուзаςυሳወ
Uzależnienie od miłości to nic innego, jak chorobliwa potrzeba jej posiadania i walka o uwagę drugiego człowieka za każda cenę. Często dotyka osób, które w przeszłości doznały odrzucenia lub w dzieciństwie żyły w rodzinie dysfunkcyjnej, gdzie nie mogły liczyć na bliskość i miłość rodziców. Uzależniony człowiek nie
Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Polecane posty Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Może powinnaś na jakiś czas zniknąć , by twój brak został zauważony ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 10 minut temu, Myszak napisał: Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … Znajdź kochanka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Nie on jesli zatrzasne drzwi sypialni czy pokaze fochy mowi ze traktuje go gorzej jak psa robi mi wyrzuty i to ze go źle traktuje i go nie szanuje Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Szkoda mi dzieci… co z nimi?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 26 minut temu, Kafeteriankaa napisał: Znajdź kochanka 37 minut temu, Myszak napisał: Czesc Już mam dość, mój mąż ma mnie i moje dzieci gdzieś. Do tej pory zajmowałam się domem ,szkoła, dziećmi ,rachunki ,załatwianiu sprawami rodzinnymi , sprzatam , gotuje , pracuje na pełen Etat… a on pracuje na pełen Etat oczywiście jak w domu trzeba zamowić drzewo na opał czy roboty budowlane ( ktore są raz na 3 lata) jest ok … ale wraca po pracy to siedzi przed telefonem czy telewizorem. Nie raz mi mowi żebym z nim ogladała ale nie bardzo moge wtedy z bim gadać bo mu przeszkadzam… nie dostaje miłości czułości a do tego przestaje się czuć kobieta… jestem u skraju wytrzymałości mam ochotę od niego odejsc ale nie potrafię bo go kocham a do tego wiem ze w rodzinie wsparcia nie dostane … 28 minut temu, KorpoSzynszyla napisał: Może powinnaś na jakiś czas zniknąć , by twój brak został zauważony ? Szkoda mi dzieci… co z nimi?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 27 minut temu, Kafeteriankaa napisał: Znajdź kochanka A dzieci? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dzieci mają ojca , poradzą sobie . nie zaszkodzi jak spędza trochę czasu ze sobą a mąż będzie miał okazję wdrożyć się w codzienne obowiązki Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 8 minut temu, Myszak napisał: Szkoda mi dzieci… co z nimi?? dzieciom kochanka nie szukaj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał: Dzieci mają ojca , poradzą sobie . nie zaszkodzi jak spędza trochę czasu ze sobą a mąż będzie miał okazję wdrożyć się w codzienne obowiązki On nie da rady bo on Pracuje… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 4 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał: dzieciom kochanka nie szukaj Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… on to psychicznie nad demna wykorzysta potem… Edytowano Październik 20, 2021 przez Myszak Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Myszak napisał: On nie da rady bo on Pracuje… No to będzie musiał dać radę, właśnie o to w tym chodzi Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… A myślisz że dostaniesz od losu drugie życie , jedne żeby pomyśleć o innych a drugie na myślenie o sobie ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Jak o siebie sama nie pomyślisz i nie zadbasz to za ciebie nikt tego nie zrobi Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: No to będzie musiał dać radę, właśnie o to w tym chodzi Cała rodzina mnie zlinczuje jak biednego moglam tak zostawić… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 3 minuty temu, Myszak napisał: Nie Myśle… ale beda okrutna Matka jak bede myślec tylko o sobie… on to psychicznie nad demna wykorzysta potem… Obrażacie się wzajemnie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: Jak o siebie sama nie pomyślisz i nie zadbasz to za ciebie nikt tego nie zrobi Tu masz rację w 100% i chyba tego potrzebuję tylko moje dzieci mi w głowie syn ma 11 lat a corka 8 lat i czy poradza sobie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Cała rodzina mnie zlinczuje jak biednego moglam tak zostawić… a cała rodzina pomaga ci na codzien w obowiązkach żebyś ich miała mniej ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, .3310 napisał: Obrażacie się wzajemnie? W czasie krzyków i kłótni tak … ja wychodze zamykam sie w sypialni on jeczy jak go zźle traktuje… na drugi dzien wraca z pracy albo pisze do niego w czasie pracy on ma mnie gdzies i wieczorem znowu jazda od nowa… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał: a cała rodzina pomaga ci na codzien w obowiązkach żebyś ich miała mniej ? Nie wogole Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Myszak napisał: Nie wogole no to możesz ich bez konsekwencji olać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 3 minuty temu, Myszak napisał: Tu masz rację w 100% i chyba tego potrzebuję tylko moje dzieci mi w głowie syn ma 11 lat a corka 8 lat i czy poradza sobie? no raczej. niemowlęta to nie są Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał: no raczej. niemowlęta to nie są Ale co mam wyjechac i tyle?? 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Przed chwilą, Myszak napisał: Ale co mam wyjechac i tyle?? tak , i zastanowić się mocno czy chcesz wrócić Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, .3310 napisał: Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Jak bym chciała tak potrafić zrobić… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 2 minuty temu, Myszak napisał: Jak bym chciała tak potrafić zrobić… Chodzi o to żebyś sobie zrobiła krótki urlop od męża i dzieci by odpocząć i zastanowić się nad paroma rzeczami A żeby i oni wiedzieli jak mają z tobą dobrze Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 6 minut temu, .3310 napisał: Korpo to dobra matka - idę tańczyć, dzieci dadzą sobie radę. Matka polka ze mnie żadna , za to jestem szczęśliwym człowiekiem Edytowano Październik 20, 2021 przez KorpoSzynszyla Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał: Chodzi o to żebyś sobie zrobiła krótki urlop od męża i dzieci by odpocząć i zastanowić się nad paroma rzeczami A żeby i oni wiedzieli jak mają z tobą dobrze Co ty on za mna nawet nie uteskni jedynie dam mu dowod by mnie zlinczował i dzieci odebrał… Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach 1 minutę temu, Myszak napisał: Co ty on za mna nawet nie uteskni jedynie dam mu dowod by mnie zlinczował i dzieci odebrał… Fajnie , wtedy będzie wszystko jasne i będziesz mogła zacząć nowe życie z czystą kartą a on tego by nie zniósł Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się
Skończyły się wszystkie historie z dzieciństwa i młodości, wydaje się, że wspólne zainteresowania wyparowały, nie interesuje go szczególnie twoje życie i milczy o incydentach, o swojej pracy. I znowu, nie oznacza to, że twój mąż przestał kochać i czule traktować swoją żonę. Przyczyną takiego zachowania możesz być Ty.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-11-19 14:52:46 Ostatnio edytowany przez Dess23 (2015-11-19 15:02:34) Dess23 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-19 Posty: 3 Temat: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną. tu nowa, chociaż na forum pojawiałam się sporadycznie jako obserwator od paru lat. Uznajmy, że mam na imię Maja. Mam 22 lata. Ta historia będzie długa, zastrzegam na początku. Jeśli ktoś nie ma ochoty czytać moich wypocin, to nie ma sensu zagłębiać się w to, co będzie dalej. Chcę opisać w tym temacie również moje lata młodzieńcze, uważam, że wszystko może mieć wpływ. I w Waszych radach nadzieja, bo mnie już to rzeczy...Zacznę od swojej obecnej sytuacji i od stanu, w którym się znajduję. Jestem totalnie bezradna, chwyciłam się wszelkich możliwych opcji, by ratować swój związek. Czuję, jakby mój facet w ogóle nie dbał o mnie, nie starał się. Przeważnie to ja wychodziłam z inicjatywą. Od jakiegoś roku TYLKO ja. Jestem osobą, która zawsze patrzy na dobro innych, dopiero w którejś tam kolejności na dobro swoje. Mamy 14 miesięczną córkę. Jednak nie zaniedbuję go z tego powodu, wręcz przeciwnie. To ja załatwiałam raz na jakiś czas małej nocleg u dziadków, a sama w ekspresowym tempie sprzątałam mieszkanie, przygotowywałam coś ekstra na kolacje, dbałam o oprawę (muzyka, świeczki, ubiór, kąpiel, masaż)... To ja proszę się jak pies o jakieś zainteresowanie w moim kierunku. Na co dzień. Nie chodzi mi o prezenty, o coś wyrafinowanego. Po prostu o rzeczy, które w związkach są na porządku dziennym, czyt. przytulenie, pocałunek, miłe słowo, miły gest, seks. Wczoraj miałam ochotę na seks, on praktycznie w ogóle jej nie ma i czuję, jakby robił to z obowiązku. Od początku związku było z nim pod tym względem coś nie tak. Potem na parę miesięcy uległo zmianie i znowu zimny, jak lód. Seks jest krótki. Rzadko który stosunek mogę nazwać świetnym. Sama mam ogromne potrzeby, przez ich niezaspokajanie czuję się nieatrakcyjna, beznadziejna, odrzucona, a od jakiegoś czasu powoli zaczynam być sfrustrowana! Cholera, mamy po 22 lata, czy 50? Czasem mam wrażenie, że ludzie po 50-tce mają bogatsze życie seksualne, niż ja. Sama spełniłam KAŻDĄ jego fantazję seksualną, zawsze byłam otwarta na nowości. Sama chciałam je wprowadzać... Ale dobra, gdyby w ciągu dnia zachowywał się jakoś inaczej. A on jak dziecko... Gdy wieczorem oglądamy film siadamy na dwóch różnych kanapach, albo na jednej dużej każde w jednym końcu. Nie umiem lepiej tego wytłumaczyć, po prostu nie ma między nami czułości. Rozmawiałam, prosiłam, błagałam, krzyczałam, płakałam i tak w koło. Kiedyś była chociaż chwilowa poprawa, teraz nie ma żadnej. Ja dbam o dom, on raz na jakiś czas coś zrobi i to tak wolno, że szlag mnie trafia. W ciąży prawie umarłam, miałam sepsę. Uratowali mnie w innym mieście, ale mało brakowało, a na świecie nie byłoby ani mnie, ani naszej córeczki. Po sepsie mam cały szereg powikłań, nie jest najlepiej u mnie ze zdrowiem, muszę chodzić do lekarzy itd., chociaż mój ogólny stan jest dobry. Chodzi mi o to, że on dba tylko o siebie. Nie wiem, co by mi musiało się stać, żeby mnie dostrzegł. On nie dostrzega tego, że mógł nas nie mieć. Po porodzie nie olewałam go. Miałam ochotę na zbliżenia. Dbałam o nas. Chciałam walczyć o normalną, kochającą się rodzinę dla naszej córki, dla nas. Nie wiem, coraz bardziej wątpię, że uda się ją stworzyć. Na wrzesień 2016 mamy zarezerwowaną datę ślubu. I tylko ja poruszam ten temat, pieniędzy, organizacji. On nawet mi się pytał, kiedy ma egzaminy w szkole, czy kiedy brał wolne w pracy... Wszystkim mnie obarcza. Jak mu się poskarżę, całą winę zrzuca na mnie... Już nie wiem, co robić. Wiem, że cały wpis jest chaotyczny, przepraszam. W razie co, odpowiem na pytania, jeśli ktoś będzie chciał mi tym wszystkim zapomniałam pokrótce napisać o swojej przeszłości. Byłam rozrywkowa, miałam w koło siebie pełno ludzi, przyciągałam ich. Byłam lubiana. On nigdy nie chciał nigdzie wychodzić, a jak wychodził, to prawie się nie odzywał, chociaż też zjednywał sobie ludzi. Teraz widzę, że to cholernie prosty człowiek. A przy mnie nie ma już nikogo... 2 Odpowiedź przez Beozar 2015-11-19 15:15:59 Beozar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-13 Posty: 185 Wiek: 20 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się lata i jesteś już w stałym związku z 14 miesięcznym dzieckiem ? 3 Odpowiedź przez Dess23 2015-11-19 15:48:40 Dess23 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-19 Posty: 3 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się sobie, że tak się zdarzyło mimo mojej endometriozy, tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw oraz seksu 2, 3 razy w tygodniu. Tak, mój ginekolog też stwierdził, że to cud. Nie to jest przedmiotem postu. Nie pochodzę z patologicznej rodziny. Nie piję. Nie ćpam. I tego nie robiłam. Studiuję, zarabiam, jestem zaradna. Nie jesten stereotypową młodą dziewczyną, która rozstawiła nogi i o, zaszła, bo pewnie tylko to umie robić w życiu. A swoje dziecko kocham najbardziej na świecie i chcę jej stworzyć kochającą się rodzinę. Liczę tu na pomoc, bo może są jakieś kroki, których nie podjęłam, a uratują moją sytuację. 4 Odpowiedź przez LeeBee 2015-11-19 16:35:09 LeeBee 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-15 Posty: 3,011 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną. Po pierwsze to Twoj partner nie dojrzał do posiadania rodziny. Po drugie skakałaś i nadal wokół niego skaczesz. Tym samym nie miał potrzeby dojrzeć i stanąć na wysokości zadania. Co możesz zrobić? Przestać myśleć, że to ten jedyny na całe życie. Nie mówię, że masz się z nim rozstać tylko zacznij myśleć o sobie. O sobie jako kobiecie, która ma prawo być szczęśliwa i spełniona. A mężczyzna powinien być w tym wszystkim z tobą, a nie obok ciebie. Lepiej być samą ale szczęśliwą niż nieszczęśliwą w myśl za niego i nie dogadzaj na każdym też dobrze przemyśl, bo moim zdaniem to nie jest dobry pomysł kiedy wam się nie układa. 5 Odpowiedź przez Akaya 2015-11-19 17:57:34 Akaya Redaktor Działu Dziecko oraz Ciąża i Poród Nieaktywny Zawód: Młoda mama. Zarejestrowany: 2015-07-07 Posty: 1,102 Wiek: 22 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną. Beozar napisał/a:22 lata i jesteś już w stałym związku z 14 miesięcznym dzieckiem ? Nie rozumiem, to coś dziwnego? Aleksander, :3 6 Odpowiedź przez madoja 2015-11-19 18:09:06 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,445 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną. Dess23 napisał/a:Wyobraź sobie, że tak się zdarzyło mimo mojej endometriozy, tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw oraz seksu 2, 3 razy w jasne. 7 Odpowiedź przez Lady Siggy 2015-11-19 22:59:28 Lady Siggy Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-02 Posty: 924 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną. A dlaczego oglądając film nie siadziesz obok niego? Nie przytulisz sie? Nie wyobrazam sobie tak spędzać ja nie widze nic dziwnego w posiadaniu dziecka i bycia w stałym związku, ja tez mam 22 lat i męża. 8 Odpowiedź przez Dess23 2015-11-20 15:06:57 Dess23 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-19 Posty: 3 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się Siggy, to już nie jest proste. Gdzieś się rozminęliśmy, a ja próbowałam. Rozmawialiśmy wczoraj. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało... Bardzo bym chciała mieć pełną, kochającą się rodzinę... 9 Odpowiedź przez Ismena1976 2015-11-20 15:26:52 Ismena1976 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-03 Posty: 1,381 Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się chyba ,ze nie mozna nikogo zmusic do uczucia ,czulosci czy zainteresowania?Czy masz na niego jakis wplyw?Co daje Ci ten zwiazek?Pytalas sie po co Ty mu jestes potrzebna? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
rzFs.